Według niepotwierdzonych oficjalnie informacji, wartość umowy przekracza 900 mln zł. Pesa będzie odpowiadać za dostawy w konsorcjum z producentem rosyjskim UralTransMasz. Rosjanie zdecydowali się na współpracę z Pesą po tym, jak z przetargu wycofał się kanadyjsko-francuski Bombardier. W sprawie szczegółów kontraktu przedstawiciele bydgoskiego zakładu nabierają wody w usta. Ustalenie jest takie, że nie będą chwalić się kontraktem przed dopięciem szczegółów ze spółką Tramwaje Moskiewskie.

Pierwszy tramwajowy krok do Rosji Pesa zrobiła w Kaliningradzie, po ulicach którego od grudnia 2012 r. jeździ na próbę tramwaj Swing. Pojazd zbiera pochlebne opinie, a Rosjanie biorą pod uwagę zamówienie kolejnych tego typu pojazdów, które z cena ok. 1,5 mln euro za sztukę są prawie dwukrotnie tańsze niż miejskie pojazdy konkurencyjnego Siemensa.

>>> Czytaj też: PESA zmodernizuje 150 wagonów dla PKP Intercity

Nasz producent wiąże duże nadzieje z rynkiem wschodnim. Wśród potencjalnych nabywców taboru są Kazan, który chce wymienić cała flotę tramwajową, i Jekaterynburg, przygotowujący przetarg na 100 nowych wagonów. Pesa liczy na zamówienia w związku z Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej w 2018 r. Od dzisiaj nowym rynkiem Pesy będzie też Bułgaria.

Prezes firmy Tomasz Zaboklicki podpisuje w piątek w Sofii umowę na dostawę 20 niskopodłogowych pojazdów. Tu szczegóły kontraktu nie są objęte tajemnicą. Do Sofii pojadą tramwaje Swing warte ponad 50 mln euro. Dodatkowo zamówienie obejmuje części zamienne i sprzęt diagnostyczny za prawie 17 mln euro. Harmonogram zakłada, że pierwsze wagony dojada do Sofii w 2014 r.

Reklama

>>> Polecamy: Przetargowe cuda na torach. Newag i Pesa walczą o kontrakty

Pesa to lider sprzedaży tramwajów w Polsce – głównie dzięki megakontraktowi na 186 tramwajów za 1,5 mld zł dla Tramwajów Warszawskich, a także zleceniom m.in. dla Gdańska, Szczecina i Częstochowy, czyli łącznie prawie 250 pojazdom. Poszukiwanie kontraktów poza granicami jest nieuniknione, bo krajowe miasta obkupiły się już taborem przed Euro 2012, a polski rynek jest za mały i nie gwarantuje stabilności. Ekspansja zaczęła się od 2009 r. od kontraktu na dostawę dziewięciu swingów dla węgierskiego Segedynu. Kontrakt realizowany jest z problemami: w maju wszystkie tramwaje zostały wycofane z eksploatacji z powodu usterek w działaniu układu hamulcowego. Po naprawach gwarancyjnych ekipy technicznej Pesy pojazdy wróciły na tory. Bez większych problemów przebiega realizacja umowy z Kluż-Napoka w Rumunii, gdzie Pesa ma dostarczyć 12 tramwajów.

Przychody Pesy ze zleceń na produkcje i naprawy taboru kolejowego i tramwajowego to w 2011 r. 1,9 mld zł. Grupa Pesy – fabryka w Bydgoszczy i zakłady ZNTK Minsk Mazowiecki – zatrudnia łącznie 3,6 tys. osób. Spośród polskich producentów poza Pesa tramwaje eksportuje tylko Solaris, który rozpoczął pod Poznaniem produkcje 20 tramwajów Tramino dla Jeny i Brunszwiku, a przygotowuje się do udziału w przetargach w kolejnych niemieckich miastach.

Tramwaje Swing wyprodukowane przez bydgoską Pesę pojadą do stolicy Bułgarii / Media