Bezrobocie w UE: Polsko-hiszpańskie konsultacje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lipca 2013, 13:22
Bezrobocie
Bezrobocie/ShutterStock
Zmiana zasad udzielania pomocy młodym bezrobotnym. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnia, że chodzi o unijny program, który ma wejść w życie 1 stycznia przyszłego roku.

Minister uczestniczy w polsko-hiszpańskich konsultacjach międzyrządowych w Madrycie. Jednym z tematów jest właśnie bezrobocie wśród młodych mieszkańców Unii Europejskiej.

Minister Kosiniak-Kamysz mówi, że bezrobocie w Hiszpanii w grupie do 25. roku życia wynosi, według Eurostatu, 56 procent. U nas jest o połowę niższe. Dlatego minister proponuje podniesienie wieku osób objętych unijnymi programami pomocowymi z 25 do 30 lat. Jak wyjaśnia, przesunął się moment wejścia na rynek pracy, gdyż młodzi ludzie dłużej uczą się i studiują. Kosiniak-Kamysz dodał, że warto podnieść granicę wieku, aby objąć pomocą jak największą grupę ludzi, którym trudno znaleźć pracę. 

Władysław Kosiniak-Kamysz ma podzielić się z hiszpańską minister pracy polskimi założeniami programu aktywizacyjnego dla młodych bezrobotnych. Dzisiaj na takie działania mamy 6 miesięcy, chcemy to skrócić do czterech. Zdaniem ministra, to tendencja ogólnoeuropejska. Program aktywizacyjny umożliwia też obniżenie kosztów pracy, co jest zapisane w reformie urzędów pracy. Program przewiduje między innymi odprowadzanie składek, dopłaty do wynagrodzeń i pobudzanie przedsiębiorczości, zarówno przez dotacje, jak i bardzo nisko oprocentowane pożyczki, wynoszące nawet 80 tysięcy złotych na 7 lat.

Konsultacje w cieniu kryzysu

Konsultacje międzyrządowe zbiegły się z kryzysem politycznym w hiszpańskim rządzie. Dziennik "El Mundo" opublikował wczoraj treść sms-ów, wymienianych z osadzonym w więzieniu byłym skarbnikiem rządzącej Hiszpanią Partii Ludowej, Luisem Barcenasem. Wynika z nich, że premier Mariano Rajoy utrzymywał bliski kontakt ze skarbnikiem nawet po wybuchu skandalu. W styczniu w szwajcarskim banku na koncie Barcenasa znaleziono 46 milionów euro. Zaraz potem opublikowano dokumenty, z których wynikało, że Partia Ludowa była przez lata finansowana w nielegalny sposób. Premier wszystkiemu zaprzeczył i zapewnił, że od dawna nie utrzymuje kontaktu ze skarbnikiem. Treść opublikowanych sms-ów temu przeczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj