Belgia bezbronna wobec hakerów. Musi prosić o pomoc USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 sierpnia 2013, 18:31
Brugia w Belgii
Brugia w Belgii/ShutterStock
Pomoc amerykańskiego wywiadu bywa czasem niezbędna, by przeciwstawić się cyberatakom.

Belgia nie ma odpowiednich środków do tego, by walczyć z cyberprzestępczością i zagrożeniem terrorystycznym - przyznał w wywiadzie dla magazynu "Mondiaal Nieuws" zastępca szefa sztabu generalnego, generał Eddy Testelmans.

Dodał, że belgijskie służby wywiadowcze muszą czasem zwracać się o pomoc do amerykańskiego „wielkiego brata”. Tak było chociażby na początku tego roku, gdy Belgowie, nie mogąc poradzić sobie z groźnym wirusem, skorzystali z pomocy ekspertów z Cyber Command, jednostki związanej z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego.

Wcześniej, informacje przekazane przez agencję trzykrotnie uchroniły Belgię przed „możliwym atakiem terrorystycznym”. Dane miały pochodzić bezpośrednio z programu PRISM. 

>>> Polecamy: Cyberataki: jeśli Izrael nie potrafi obronić firm przed atakami hakerów, to kto potrafi?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj