W serii badań Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley, psycholog Paul K. Piff przeprowadził testy, które pokazały związek pomiędzy przynależnością do klasy społecznej a… narcyzmem, czyli neurotyczną skłonnością do skupiania się na sobie samym i przeceniania swojego znaczenia. O badaniu napisał portal Bussiness Insider.

We współczesnej psychologii narcyzm często uznaje się za zaburzenie osobowości. Jak się okazuje, nie każdy jest jednakowo narażony na niezdrową i niekontrolowaną fascynację sobą samym.

>>> Czytaj też: Jak media społecznościowe stworzyły nowego człowieka?

W jednym z testów amerykański psycholog poprosił ludzi, aby zaznaczyli swoją domniemaną pozycję na drabinie, której poszczególne stopnie odzwierciedlały ludzi o różnej pozycji społecznej, poziomie dochodu, wykształceniu i pracujących w zawodach o różnym prestiżu społecznym. Uczestnicy badania, podzieleni na dwie, około 100-osobowe grupy, musieli wskazać na którym szczeblu widzą siebie w porównaniu z innymi. W wyniku tego i kilku innych badań, okazało się, że ludziom bogatszym – szczególnie tym, którzy mają lepiej wykształconych rodziców – wydaje się, że zasługują na więcej niż pozostali, a przy tym przypisują sobie więcej praw i przeceniają swoje znaczenie.

Na przykład, gdy grupę osób, w której każdy wcześniej określił warunki finansowe, w jakich dorastał, poproszono każdego o pozowanie do portretu, okazało się, że na ogół osoby bogatsze uważały, że mają pierwszeństwo przed innymi. Gdy poinformowano wszystkich, że mogą skorzystać z lustra na dole, aby się przygotować, ci lepiej sytuowani nie były skłonni do ustępowania kolejnością innym.

Reklama

Piff chciał też zbadać, czy przywołanie zasady egalitaryzmu zmieni poziom narcyzmu w grupie, pisze Bussiness Insider. Poprosił każdego o wskazanie trzech zalet zasady traktowania innych na równi ze sobą. W innej grupie (kontrolnej) badani zostali zapytani o wymienienie swoich trzech codziennych aktywności. Następnie wszyscy wypełnili testy, które miały pokazać poziom znaczenia przypisywanego sobie samemu. Ludzie z grupy kontrolnej okazali się znacznie bardziej zarozumiali niż Ci, których pamięć została wcześniej zaktywizowana do przywołania i przemyślenia sobie zasady równości.

„Amerykanie mogą być obecnie bardziej narcystyczni niż kiedykolwiek, choć to zjawisko nie rozprzestrzenia się w całym społeczeństwie” – skomentował swoje badania na łamach portalu Piff. Według niego problem narcyzmu występuje głównie w wśród osób z tak zwanej „wyższej klasy średniej”.