Koefoed: Rozdział między europejskimi kolosami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 stycznia 2014, 04:12
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle/ShutterStock
W strefie Euro, po rekordowo długiej recesji, w drugim kwartale 2013 znów zaznaczył się pozytywny wzrost towarzyszący słabnącym hamulcom popytu wewnętrznego w krajach peryferyjnych Unii Europejskiej.

Przewiduję wzrost na poziomie 0,8 proc. w tym roku, przy spadku na poziomie 0,4 proc. w roku 2013.

Pomimo przekonania, że gospodarka Strefy Euro goi się, utrzymują się znaczne rozbieżności, z których najbardziej rażąca to ta pomiędzy dwoma kolosami: Niemcami i Francją. Podczas gdy w Niemczech wzrost gospodarczy parł w ostatnich latach w górę, Francji nie udało się osiągnąć niczego znaczącego, poza zwiększeniem wydatków publicznych mających go pobudzić. Zatem szanse Francji na cokolwiek więcej niż nieznaczny wzrost gospodarczy w ciągu najbliższych kilku lat widzę w czarnych barwach.

Francuski Minister Finansów, Pierre Moscovici, przedstawił budżet na rok 2013 jako budżet walki, najbardziej restrykcyjny w ostatnich 30 latach. Efekt końcowy jednak był taki, że podczas gdy gospodarka podniosła się o 0,2 proc. na przestrzeni ostatniego roku, wydatki rządowe wzrosły o 2 proc. Wciąż nie oddaje to faktycznych problemów, z jakimi Francja musi się borykać: nie tylko brak tam oszczędności, lecz długo oczekiwana restrukturyzacja gospodarki do tej pory nie została zrealizowana. Niepokojące jest też to, iż trend prawdopodobnie utrzyma się przy ustalaniu budżetu na rok 2014, co znów przyniesie wyższe podatki, lecz brak reform strukturalnych.

Na rynku pracy, w szczególności, przydałoby się więcej elastyczności w zakresie zatrudniania i zwalniania pracowników. Pożądana jest również poprawa trudnej sytuacji finansowej firm. Globalny Raport Konkurencyjności Światowego Forum Ekonomicznego za lata 2012-2013 plasuje francuską infrastrukturę na czwartym miejscu, lecz zostaje ona daleko z tyłu za innymi wiodącymi państwami w kategoriach takich jak rynek pracy (111 miejsce), podatki (128 miejsce) i instytucje (32 miejsce).

Niełatwo znaleźć lekarstwo na tego typu problemy, zaś brak siły przebicia w resorcie odpowiedzialnym za reformę, plus wyższe podatki, pozwala przewidywać kilka chudych lat dla Francji, z 0,7 proc. wzrostem w 2014 r, i następującym po nim lekkim skokiem w górę, do około 1,5 proc. w 2015 r. Oba szacunki są poniżej wypadkowej szacowań analityków.

>>> Polecamy: GPW będzie najsilniejszą giełdą w historii Europy Środkowo-Wschodniej?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj