Rosja ułatwi przejmowanie nowych terytoriów. Duma szykuje właśnie nową ustawę aneksyjną, która uprości procedury. Duma powołuje się na Kosowo, eksperci alarmują o łamaniu prawa międzynarodowego.

Rosja, przyjmując nową ustawę aneksyjną, złamie prawo międzynarodowe - uważa doktor Patrycja Grzebyk z Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Duma Państwowa 21 marca rozpatrzy projekt ustawy o uproszczeniu procedury przyjmowania do Federacji Rosyjskiej nowych terytoriów. Dziś zadecydowała o tym Rada Dumy, będąca odpowiednikiem Konwentu Seniorów w polskim Sejmie.

Doktor Patrycja Grzebyk w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową wyjaśnia, że działania Rosji, szczególnie w kontekście referendum na Krymie, są niezgodne z zasadami, jakie zostały zapisane w prawie międzynarodowym. Zdaniem ekspertki, opracowywanie takiej ustawy jeszcze przed referendum wskazuje na to, że Rosja ingeruje w wewnętrzne sprawy Ukrainy, co jest zakazane w prawie międzynarodowym.

>>> Europa Północna patrzy z niepokojem na Rosję. Neutralna Szwecja zastanawia się nad zmianą doktryny obronnej, a nawet wejściem do NATO. Czytaj więcej

Rosja uzna niepodległość Krymu i dołączy do Federacji

Być może w odpowiedzi na podobne zarzuty, moskiewskie MSZ zadeklarowało, że Rosja uznaje deklarację niepodległości Krymu. Według Rosjan oznacza to, że Republika Krymu po niedzielnym referendum będzie mogła stać się częścią Federacji Rosyjskiej.

W komunikacie rosyjskiego MSZ, czytamy, że Republika Krymska będzie teraz państwem demokratycznym, świeckim i wielonarodowym. Jak mówi rzecznik ministerstwa, Aleksandr Łukaszewicz, między innymi dlatego Rosja uznaje uchwaloną dziś przez miejscowy parlament deklarację niepodległości Krymu. Rosjanie "w pełni uszanują wolę" mieszkańców półwyspu, wyrażoną w referendum. Jak podkreśla MSZ, tym bardziej, że zaproszono na nie obserwatorów OBWE i z poszczególnych krajów.

Rosyjskie MSZ twierdzi też, że deklaracja niepodległości jest zgodna z Kartą Narodów Zjednoczonych i nawiązuje do przypadku Kosowa, którego niepodległość wiele krajów Zachodu uznało.

>>> Fińskie media: Wydarzenia na Krymie przypominają aneksję Estonii z 1940 roku. Czytaj więcej.

Rosja złamie doktrynę nienaruszalności, Krym pierwszy

Parlament Krymu w ubiegłym tygodniu opowiedział się za przyłączeniem półwyspu do Rosji, wyznaczając na 16 marca referendum ogólnokrymskie w tej sprawie. Doktor Patrycja Grzebyk podkreśla również, że Rosja, wprowadzając nową ustawę, naruszy doktrynę nienaruszalności terytorialnej, co dzieje się przy okazji sytuacji na Krymie.

Rosja podnosi przy okazji Krymu zasadę samostanowienia - tłumaczy doktor Grzebyk i dodaje zarazem, że nie jest to zasada bezwzględna, ponieważ istnieje doktryna integralności terytorialnej danego państwa. Tym samym, tłumaczy specjalistka, nawet zasada samostanowienia nie daje prawa do zdezintegrowania innego państwa.

>>>Państwa bałtyckie – kolejny cel Rosji? Wieki sowieckiej i carskiej opresji nauczyły Łotwę, Litwę i Estonię reagować za każdym razem, kiedy Kreml zaczyna wydawać wojskowe rozkazy.

Brak szans na sankcje ONZ wobec Rosji

Doktor Patrycja Grzebyk tłumaczy, że choć Rosja łamie prawo międzynarodowe w przypadku Krymu, a po przyjęciu nowej ustawy nie można wykluczyć, że stanie się tak i w przypadku innych państw, to nie będzie można jej za to ukarać. Takie sankcje mogłaby nałożyć Organizacja Narodów Zjednoczonych, ale - jak wyjaśnia specjalistka - Rosja ma zapewniony szczególny status w ramach ONZ. Tym samym nie ma takiej opcji, by ONZ przyjęły sankcje wobec Rosji.

Tymczasem, Rada Najwyższa półwyspu Krym przyjęła deklarację o niepodległości autonomii. Tamtejszy parlament uznał, iż nie narusza ona norm międzynarodowych oraz ukraińskiego prawa. W odpowiedzi, ukraińska Rada Najwyższa grozi rozwiązaniem parlamentu Krymu. Według Kijowa, podejmowane przez to zgromadzenie decyzje są niezgodne z prawem.

>>> Zobacz naszą galerię 10 największych armii świata - te państwa mają najwięcej żołnierzy

Petersburg, Rosja / Bloomberg