Wielka Brytania: zarobki w sektorze publicznym cofnęły się do poziomu z 2002 roku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2014, 17:34
Brytyjski rząd zapowiedział, że przyszłoroczne podwyżki płac w sektorze publicznym wyniosą tylko 1 proc., czyli pokryją połowę inflacji, wynoszącej obecnie 2 proc. Będzie to już piąty rok spadku płacy realnej.

Wielkie brytyjskie związki zawodowe, Unite, Unison i GMB, zapowiadają konsultacje ze swymi członkami w sprawie akcji strajkowej.

Brytyjski rząd przyznaje, że jednoprocentowa podwyżka uposażeń to bardzo niewiele, zwłaszcza po 2 latach zamrożenia płac. Ale premier David Cameron powiedział, że podejmowanie takich trudnych decyzji o wynagrodzeniach w sektorze publicznym jest słuszne. Oznacza to bowiem, że można utrzymać więcej ludzi w pracy. "Dobrze, że te płace rosną, a nie są zamrożone" - dodał.

Przedstawicielka jednego z największych brytyjskich związków zawodowych, Unite, określiła tę podwyżkę jako "o jeden krok za daleko". Związki zawodowe wyliczyły, że poziom zarobków brytyjskich pracowników sektora publicznego cofnął się obecnie do roku 2002. Po uwzględnieniu inflacji cenowej, między 2009 a 20013 rokiem ich płace straciły 8 proc. swojej siły nabywczej.

Brytyjski rząd podkreśla jednak, że średnia płaca miesięczna pracowników państwowych i samorządowych była i tak od lat wyższa niż w sektorze prywatnym.

>>> "American Dream" to mit: młodzi ludzie w USA pracują za grosze. Czytaj więcej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj