Wywiercą w górach alternatywę dla cieśniny Ormuz?
"A co, gdyby projektowanie infrastruktury mogło zaoferować nowe sposoby myślenia o odporności narodowej?" - pytają architekci z pracowni Znera. To biuro wywodzące się z Dubaju, które szuka sposobu na stworzenie alternatywy dla cieśniny Ormuz. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, wszystkie kraje Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, zostały odcięte od możliwości żeglugi.
Każdego dnia tracą miliony dolarów, ponieważ blokada cieśniny spowodowała brak transportu kluczowych surowców, przede wszystkim ropy naftowej i gazu. Poza tym świat biznesu, a także turystyki odwrócił się od Dubaju i okolicy. Kluczowi managerowie wyjechali, a turyści - słuchających ostrzeżeń swoich państw (choćby MSZ) - nie przyjeżdżąją do nadmorskich kurortów. To gigantyczna strata dla regionu, której efekty będzie widać latami.
A co, gdyby zmienić myślenie? Od dawna problemem jest cieśnina Ormuz. To wąski przesmyk o szerokości ok. 40 km, który w dużej części należy do Iranu. Architeci z Znera proponują stworzenie nowego kanału żeglugowego, przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w stronę zatoki Omańskiej.
Cieśnina jedności uratuje Dubaj?
Debata nad alternatywną trasą trwa od lat. Do 2009 roku pracowano nad Kanałem Arabskim, który miał umożliwość ominięcie cieśniny Ormuz. Wtedy przygotowania zawieszono, ale teraz wiele osób zastanawia się nad powrotem do tej koncepcji. Jednak pracownia Znera poszła o krok dalej. Proponuje stworzenie „strategicznego szlaku wodnego”.
„W ciągu ostatniego miesiąca analizowaliśmy koncepcję o charakterze spekulatywnym – nie jako projekt, lecz jako ramę strategiczną. Cieśnina Jedności zakłada stworzenie suwerennego, śródlądowego korytarza morskiego łączącego Zatokę Perską z Zatoką Omańską” – piszą w mediach społecznościowych przedstawiciele pracowni Znera.
Poza szlakiem transportowym proponują stworzenie portów, mostów i całych nowych miast położonych nad wodą. „Cieśnina Jedności” została przedstawiona na wizualizacjach jako brama wodna, która zaczyna się w Dubaju. "Koncepcja została pomyślana jako kręgosłup państwa, wzmacniający odporność handlu, wspierający dywersyfikację gospodarki oraz umożliwiający powstawanie nowych systemów miejskich" – piszą architekci w swoim manifeście..
Miliardy na nową cieśninę. Czy to realne?
Projekt przypomina nieco budowę Kanału Sueskiego. Podobna jest też potencjalna długość - ok. 150 km vs. 163 km (Kanał Sueski). Tamta inwestycja powstała w dekadę, a ostatnio - w latach 2014-15, kosztem ok. 8 mld dolarów, poszerzono ją o nowy tor wodny. Warto jednak dodać, że jest to kanał bezśluzowy – różnica wysokości między Morzem Śródziemnym a Morzem Czerwonym wynosi ok. 10 metrów.
W przypadku Cieśniny Jedności, nowy kanał skręcałby tuż za Dubajem na północ. Następnie przechodziłby przez pustynię Ar-Rab al-Chali i dalej przez góry Al-Hadżar, by dotrzeć do portów w okolicy miasta Dibba Al-Fujairah, położonego po drugiej stronie cieśniny, nad Zatoką Omańską.
Lokalizacja powoduje szereg problemów inżynieryjnych. Prowadzenie kanału przez pustynię może okazać się niezwykle trudne. Do tego drążenie korytarza wodnego w górach skalistych górach (najwyższe szczyty to nawet 3 tys. m n.p.m.) wydaje się na dziś nierealne. Jednak to nie projekt na dziś, a koncepcja, która ma wywołać dyskusję. W taki sposób swój pomysł podsumowują architekci.
„W coraz bardziej złożonym krajobrazie globalnym pytanie nie dotyczy już wyłącznie wzrostu, lecz kontroli, ciągłości i długofalowego pozycjonowania. (…) W Znera wierzymy, że projektowanie w szerokim, strategicznym ujęciu ma do odegrania rolę także w tej skali – współtworząc debatę, która kształtuje nie tylko miasta, ale i przyszły kierunek rozwoju państw” – piszą architekci.
