Minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki mówił dziś w radiowej Jedynce, że od siedmiu lat nie rozwiązano sprawy eksportu wołowiny. Zdaniem ministra, podczas politycznych rozmów z Ukraińcami należy podjąć ten temat, ponieważ nie ma powodu, by nadal utrzymywać blokadę na polskie produkty. Aktualnie embargo na eksport polskiej wieprzowiny dotyczy Ukrainy, Rosji, Białorusi, a także krajów azjatyckich - Tajwanu, Korei Południowej, Japonii i Chin.

>>> Rosja wezwała władze Ukrainy do powstrzymania się od rozwiązań siłowych, które mogą doprowadzić do wojny domowej. Moskwa martwi się najemnikami z USA i wzywa Kijów do zaprzestania zbrojeń

Zniesienie embarga na Ukrainie zrównoważy odwet Rosji na Polsce

Sawicki przypomniał, że Ukraina nie wprowadziła embarga na rosyjską wieprzowinę, gdy ogniska afrykańskiego pomoru świń wykryto w Rosji. Teraz możliwość eksportu na Ukrainę mogłoby zrekompensować polskim producentom straty związane blokadą ze strony Rosji. Zwłaszcza, że należy przypuszczać, że decyzje rosyjskiego nadzoru sanitarnego mogą być odwetem za polską politykę wobec Ukrainy.

Minister Sawicki zapewnił, że od lat Polska szukała nowych rynków zbytu dla produktów rolnych. Dzięki temu około 30 procent polskiej wieprzowiny trafia na rynki azjatyckie. Z powodu afrykańskiego pomoru świń część państw wprowadziła prewencyjną blokadę. Polityk PSL zapowiedział, że będzie rozmawiał z ambasadorami tych państw na temat zmiany decyzji.

Marek Sawicki nie potwierdził doniesień o bakteriach wykrytych w produktach Mlekovity. Rosjanie poinformowali, że zakazują sprzedaży produktów tego producenta, ponieważ wykryto baterie z grupy pałeczek jelitowatych. Tymczasem polskie ministerstwo nie otrzymało próbek do ponownej kontroli w Polsce. Dlatego ministerstwo nie może potwierdzić wyników badań rosyjskich służb sanitarnych.

Mołdawia kolejna na celu Rossielhoznadzoru

Rosja kontynuuje swoją politykę zakazów. Dziś Moskwa zakazała importu z Mołdawii gotowych produktów zawierających wieprzowinę. Federalna Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego podjęła taką decyzję twierdząc, że mołdawscy eksporterzy fałszują certyfikaty bezpieczeństwa produkcji. Zakaz obowiązuje od dziś. Mołdawia jest trzecim po Polsce i Litwie krajem, który dotknęły rosyjskie sankcje.

Rossielhoznadzor przekonuje, że ujawnił partię 13 ton produktów wieprzowych z certyfikatami mołdawskiego inspektoratu weterynarii, choć ze stempli i etykiet wynikało, że towar pochodził z Niemiec i Belgii. Embargo nałożone na Polskę i Litwę obowiązuje od wczoraj i - jak tłumaczy Aleksiejenko -„nie wiadomo, kiedy zostanie zniesione”. W jego opinii, zależy to od Komisji Europejskiej, która na prośbę Moskwy powinna przeprowadzić regionalizację obszarów Unii dotkniętych afrykańskim pomorem świń.

Również od wczoraj obowiązuje embargo na gotowe produkty z wieprzowiny, jeśli ich tranzyt do Rosji odbywa się przez Polskę i Litwę. Wcześniej Moskwa zamknęła swoje granice dla mięsa wieprzowego z obszaru Unii Europejskiej.

>>> - Widać wyraźnie, że ta polska prognoza tego, co się będzie działo na Ukrainie, była dużo trafniejsza niż prognozy innych państw europejskich - powiedział Tusk do wojewodów. Destabilizacja może postępować.Tusk: Sprawdziła się polska prognoza na Ukrainie. Nadchodzi destabilizacja

Związek "Polskie Mięso": spada eksport, spada pogłowie świń

Prezes związku „Polskie Mięso” Witold Choiński przypomina, że do krajów objętych zakazem importu mięsa wieprzowego z Polski wysyłaliśmy w ubiegłym roku około połowy produkcji branży. Wylicza też, że na zakazie eksportu wieprzowiny tracimy konkretne pieniądze. W ubiegłym roku na Białoruś, do Rosji, Japonii, Chin, Ukrainy, Republiki Korei i Kazachstanu wysłaliśmy prawie 190 tysięcy ton tego mięsa o wartości ponad 400 milionów euro. Problemy ma około 280 zakładów posiadających zezwolenia na eksport do tych krajów.

Według prezesa związku, pogłowie świń w Polsce spada systematycznie. Jeszcze 8 lat temu w Polsce hodowano prawie 20 milionów sztuk trzody chlewnej. Obecnie pogłowie to spadło do około 11 milionów. Spada także liczba ubojów. Z 26 milionów prawie 10 lat temu do około 18 milionów ubojów obecnie.

Sawicki: rynek rosyjski jest uzależniony politycznie

Minister rolnictwa Marek Sawicki, który był gościem radiowej Jedynki stwierdził, że eksport polskiego mięsa nie jest w tak złym stanie, jak się uważa. Na Rosję przypada około 6,7 procent całego eksportu żywności z Polski, a nasze firmy cały czas szukają odbiorców w krajach dalekiej Azji czy w Unii Europejskiej. Szef resortu rolnictwa przyznał, że rosyjski rynek jest uzależniony od sytuacji polityczne, dlatego trzeba szukać kontrahentów z alternatywnych krajów.

W całej Unii Europejskiej pogłowie świń wynosi prawie 150 milionów sztuk. Według wyliczeń związku „Polskie Mięso” branża ta zatrudnia około 100 tysięcy osób oraz wytwarza około 1,5 procent polskiego PKB.