Kryzys na Ukrainie nie wpłynie drastycznie na polską gospodarkę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 kwietnia 2014, 10:12
Polska Ukraina
Polska Ukraina/ShutterStock
Polska gospodarka jest dużo bardziej niż w przeszłości odporna na kryzysy za wschodnią granicą. Taką opinię wyraził przebywający w Waszyngtonie minister finansów Mateusz Szczurek.

Bierze on udział w odbywającym się w stolicy Stanów Zjednoczonych szczycie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Minister widzi dwa główne zagrożenia dla polskiej gospodarki w związku z kryzysem na linii Kijów-Moskwa. Pierwsze to załamanie handlu pomiędzy Polską a Rosją. "Byłoby to oczywiście odczuwalne dla polskich przedsiębiorstw, ale nie tak ważne, jak pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy ten handel był na wyższym poziomie" - mówi Mateusz Szczurek.

Drugie zagrożenie to potencjalne zakłócenia w imporcie surowców energetycznych z Rosji. Minister Szczurek zwrócił jednak uwagę, że Polska od dawna stara się zmniejszyć uzależnienie od rosyjskiego gazu. "Oczekujemy, że w przyszłym roku będziemy w stanie funkcjonować bez gazu z Rosji, gdyby to było konieczne. Moim zdaniem nie będzie" - powiedział minister finansów.

Mateusz Szczurek dodał, że działania Rosji na Ukrainie już spowodowały zmiany w myśleniu państw Unii Europejskiej na temat bezpieczeństwa energetycznego i sprawiły, że Unia mówi w tej sprawie jednym głosem.

>>> Polecamy: KE uspokaja: dostawy rosyjskiego gazu do UE są pewne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj