Rosja: "Zachód wpadł w antyrosyjską histerię". Unia szykuje sankcje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lipca 2014, 07:46
Władimir Putin EPA/ALEXEY NIKOLSKY / RIA NOVOSTI
Władimir Putin EPA/ALEXEY NIKOLSKY / RIA NOVOSTI /PAP
Unię Europejską ogarnia antyrosyjska histeria - pisze "Rossijskaja Gazieta". Dziennik przekonuje, że kolejne sankcje wobec Rosji oznaczają dla europejskich państw dobrowolne zamknięcie się w klatce.

- Dla Zachodu nadeszła chwila prawdy - pod takim tytułem "Rossijskaja Gazieta" informuje, że dziś Komisja Europejska przedstawi propozycje kolejnych sankcji wobec Rosji.

Dziennik zwraca uwagę, że inicjatorem zaostrzenia kursu wobec Moskwy jest Londyn. Według gazety wspierać Wielką Brytanię mają: "państwa nadbałtyckie, które w swojej historii przechodziły z rąk do rąk jak zmięty banknot, zawsze nieprzyjazna Rosji, proamerykańska Polska i pobita pod Połtawą Szwecja". W opinii rządowego dziennika, ta grupa państw zawsze chciała w solidarności z Waszyngtonem maksymalnie zaszkodzić Rosji.

- Te goryle bijące się w piersi przed rosyjskim niedźwiedziem, bez przerwy starają się przeszkodzić Rosji w realizacji jej europejskich projektów - podkreśla gazeta. Dziennik dodaje, że dziś nadeszła chwila prawdy dla tradycyjnych sojuszników Rosji, którzy mogą zablokować kolejny pakiet sankcji wymierzonych w Moskwę.

>>> Czytaj też: Temperatura wrzenia na Ukrainie. Rosyjskie ataki nasilają się

Zestrzelenie ukraińskich samolotów

Moskwa nie przyznaje się do zestrzelenia dwóch ukraińskich samolotów Su-25. Kijów twierdzi, że szturmowce mogły zostać strącone przez rosyjskie rakiety, wystrzelone z terytorium Federacji Rosyjskiej. - To kłamstwa - przekonuje rosyjskie ministerstwo obrony.

Początkowo do zestrzelenia samolotów Su-25 przyznali się donieccy terroryści. Jednak kilka godzin później strona ukraińska przekazała komunikat, że rakiety zostały wystrzelone z terytorium Federacji Rosyjskiej. - To bzdury i wierutne kłamstwa - tak komentowane są oświadczenia Kijowa przez rosyjskie ministerstwo obrony.

Eksperci resortu, cytowani przez agencję Ria Novosti kpią, że wypowiedzi przedstawicieli władz w Kijowie "nadają się do wpisania do księgi aforyzmów i bzdur wojskowych". Przy okazji rosyjskie media przypominają, że Moskwa nie miała nic wspólnego z zestrzeleniem malezyjskiego samolotu pasażerskiego, a zgromadzone przez Rosję dowody wskazują na ukraińską armię.

Australia wyśle śledczych na Ukrainę

Australia gotowa do wysłania oficerów śledczych na Ukrainę. Policjanci mieliby pomóc w badaniu okoliczności katastrofy malezyjskiego Boeinga na wschodzie kraju. Wśród 298 ofiar tragedii sprzed tygodnia było 28 obywateli Australii.

Premier tego kraju Tony Abbott poinformował, że oficerowie już zostali skierowani do Londynu, by oczekiwać na wysłanie dalej, na wschód Europy.

Premier Abbott rozmawiał z prezydentami Rosji i Ukrainy w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa australijskim ekspertom na miejscu tragedii.

>>> Polecamy: Bazy NATO w Polsce? Decyzje mogą zapaść we wrześniu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj