To pierwszy nie tylko w Polsce, ale i w Europie zakończony sukcesem taki eksperyment, który prowadzony jest w czynnej kopalni.

Jak podkreśla profesor Krzysztof Stańczyk z Głównego Instytutu Górnictwa, tak właśnie może wyglądać górnictwo przyszłości. Wyjaśnia, że na Śląsku jest dużo węgla w tak zwanych resztkach, które nigdy nie będą eksploatowane. Węgiel jest też na dużych głębokościach, gdzie wydobycie jest bardzo trudne i kosztowne. Gazyfikacja pozwala natomiast na przetworzenie węgla na gaz i wykorzystanie go w przemyśle, co jest o wiele tańsze, niż wydobywanie węgla z głębokich pokładów.

Eksperymentalne zgazowanie węgla potrwa jeszcze tydzień - dodaje dyrektor kopalni "Wieczorek", Marek Pieszczek. Następnie zaczną się próby tak zwanej pyrolizy, czyli zastępowanie powietrza azotem. Specjaliści będą badali efekty tego procesu i stopniowo kończyli eksperyment. Dyrektor powiedział, że na podstawie wyników testów zostanie zaprojektowana dużo większa instalacja demonstracyjna, w której będzie można wytwarzać energię elektryczną i cieplną.

Podziemne zgazowanie polega na doprowadzeniu do zapalonego węgla powietrza, tlenu czy pary wodnej i odbiorze wytworzonego gazu o wartości przemysłowej na powierzchnię. Instalacja wykorzystana w eksperymencie pilotażu została wybudowana przez Główny Instytut Górnictwa i Katowicki Holding Węglowy.