Szara strefa do PKB? Włoskie organizacje konsumentów protestują

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 sierpnia 2014, 16:01
Perspektywa wliczania do PKB nielegalnych dochodów, m.in. z prostytucji, handlu narkotykami i przemytu, poróżniła włoskie organizacje konsumentów.

Uwzględnienia w budżecie tzw. szarej strefy domaga się Unia Europejska. Według szacunków, przyczyni się to do podniesienia dochodu narodowego od jednego do dwóch punktów procentowych, czyli o ok. 30 miliardów euro.

Według dwóch organizacji konsumentów. Adusbef i Federconsumatori, inicjatywa Brukseli to skandal. Jest ona w złym guście, ponieważ podnosi działalność organizacji przestępczych z mafią na czele do rangi producentów majątku narodowego. Główny zarzut jest więc natury etycznej, ale i z punktu widzenia suchych liczb pomysł pozostawia wiele do życzenia. Ustalenie dokładnej wysokości dochodów szarej strefy jest niemożliwe, o czym świadczą trudności państwa w jej zwalczeniu.

Innego zdania o inicjatywie, która wchodzi w życie we wrześniu, jest organizacja Codacons. Uważa ona, że nareszcie włoski PKB odpowiadać będzie rzeczywistości. - Kto zaś brzydzi się pieniędzmi świata przestępczego jest zacofanym bigotem - stwierdza Codacons.

>>> Polecamy: UE ma rezerwy dla rolników. Polska może liczyć na setki mln euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj