Rogalski: Mix na „Kanadyjczyku”

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Razem z danymi Departamentu Pracy USA, które jak już pisaliśmy były świetne, poznaliśmy też odczyty z kanadyjskiego rynku pracy.

Na pierwszy rzut oka wyglądają dość dobrze i notowania CAD zyskały w wybranych relacjach, ale warto zerknąć na szczegóły raportu. Stopa bezrobocia spadła do 6,6 proc. w styczniu wobec 6,7 proc. w grudniu – i to jest niezaprzeczalny pozytyw. Niemniej już skok zatrudnienia o 35,4 tys. wobec szacowanych 4,5 tys. jest już dyskusyjny. I to nie tylko przez to, że dane za grudzień zostały zrewidowane w dół do -11,3 tys. z -4,3 tys. Kwestia dotyczy bardziej struktury tych danych – zatrudnienie na pełny czas spadło o 11,8 tys., podczas kiedy te dla pracy czasowej skoczyło aż o 47,2 tys. Jeszcze bardziej ciekawe są rewizje tych danych za grudzień – mamy tu spadek zatrudnionych na stałe z 53,5 tys. do -98,5 tys., podczas kiedy liczba na tych na część etatu odbija z -57,7 tys. do -3,7 tys. Duża zmienność w tych danych każe zachować dużą ostrożność przy ich interpretacji. Ostatnie sygnały z Banku Kanady wskazywały możliwe pogorszenie się sytuacji w kwestii zatrudnienia ze względu na problemy sektorów gospodarki opartych o surowce.

Stąd też warto z pewną ostrożnością podchodzić do dzisiejszego umocnienia się dolara kanadyjskiego. Może być ono czasowe, zwłaszcza, że sytuacja na surowcach pozostaje dość zmienna. Ryzyko ogranicza właściwy wybór drugiej waluty w parze z CAD. Między innymi tak jest w przypadku EUR/CAD. Wspólna waluta zachowywała się dzisiaj słabo (za wyjątkiem relacji EUR/JPY i EUR/SEK), co było wynikiem rosnących obaw odnośnie przebiegu negocjacji ws. greckiego zadłużenia. Przedstawiciele Syrizy przyznali dzisiaj, że nie zgodzą się na żadne propozycje, jakie padną po spotkaniu Eurogrupy zaplanowanym na 11 lutego, jeżeli będą one zmierzały do podtrzymania starego porządku. Powtórzono prośbę o wypracowanie „pomostowego kompromisu”, który pozwoliłby w spokoju (przez 3 miesiące) wypracować zupełnie nowe rozwiązanie. Czas jednak biegnie – w końcu lutego kończy się program pomocowy, po 11 lutego greckie banki będą mogły już liczyć na pomoc w Banku Grecji (na gorszych warunkach). Nie można oczywiście wykluczyć, że Grecy na spotkaniu ministrów finansów państw strefy euro przedstawią szczegóły swoich propozycji, ale te mogą znów zostać przyjęte z dystansem.

Na wykresie EUR/CAD widać, że dzisiejszy ruch doprowadził do wybicia wsparć na 1,4180-1,4200. Kolejny i o wiele ważniejszy poziom to rejon 1,4085. Dopiero jego złamanie zmienia układ na spadkowy. Dzienne wskaźniki zdają się pokazywać rosnące prawdopodobieństwo sforsowania w/w poziomu w perspektywie 1-2 tygodni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Mix na „Kanadyjczyku” »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj