Wyspy Owcze wykorzystują rosyjskie sankcje. Eksport ryb rośnie o 800 proc.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 lutego 2015, 13:27
Wyspy Owcze
Wyspy Owcze/ShutterStock
Niewielkie Wyspy Owcze cieszą się z sankcji wobec Rosji. Zależne od Danii państewko zyskało na tym, że Moskwa wstrzymała w odpowiedzi import norweskich łososi.

Dzięki temu jednym z głównych dostawców tych ulubionych przez Rosjan ryb stają się Wyspy Owcze. Niespodziewanie w ostatnim kwartale minionego roku ich eksport do Rosji wzrósł aż o 790 procent. Premier autonomicznego rządu Wysp skwitował ten niebywały wzrost stwierdzeniem: "Przecież ludzie muszą coś jeść. Rosja też potrzebuje żywności." 

>>> Czytaj też: Jak zarobić na sankcjach gospodarczych? Wyspy Owcze największym zwycięzcą konfliktu pomiędzy Rosją i UE

Sytuacja jest jednak delikatna. Archipelag Wysp Owczych, złożony z 18 wysp na Morzu Norweskim, jest częścią Królestwa Danii i jego zależnym terytorium. Choć posiada autonomię ekonomiczną, w dziedzinie polityki zagranicznej i obronności podporządkowany jest Danii. Co prawda wyspiarzom udało się wycofać z członkostwa w Unii Europejskiej, ale nadal razem z Kopenhagą są członkiem NATO.

Duński minister spraw zagranicznych Martin Lidegaard apelował w ubiegłym roku, by Wyspy Owcze nie wykorzystywały sytuacji. Firmy połowowe i władze tego kraju postępują wręcz odwrotnie - sprzedając Rosji już 40 procent poławianych tam łososi. 

>>> Czytaj też: Rosja skalkulowała koszt wojny na Ukrainie. Europa znów dała się oszukać Putinowi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjahandel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj