Siemoniak: "Polska chce Tomahawków". Kraj przygotowuje się na agresję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 marca 2015, 10:38
Tomasz Siemioniak, minister obrony narodowej. Fot: chor. Artur Zakrzewski/DPIMON, 2015
Tomasz Siemioniak, minister obrony narodowej. Fot: chor. Artur Zakrzewski/DPIMON, 2015/Media
Resort obrony zapytał Amerykanów o możliwość zakupu pocisków manewrujących Tomahawk. Rusza też program rozwoju polskiej marynarki. Za rok będą wodowane pierwsze nowe okręty od 30 lat - niszczyciel min Kormoran II oraz okręt patrolowy "Ślązak".

Resort obrony zapytał Amerykanów o możliwość zakupu pocisków manewrujących Tomahawk - powiedział w radiowej Jedynce wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak. Miałyby one stać się częścią naszego systemu odstraszającego potencjalnych agresorów. Pociski takie przenoszą ok. 500 kg materiałów wybuchowych i mogą uderzać w cele oddalone o ponad tysiąc kilometrów. Obecnie taką bronią dysponują jedynie USA i Wielka Brytania.

Minister obrony narodowej wyjaśnił, że Polska przygotowuje się do zakupu okrętów podwodnych nowego typu. Jedną z funkcji, którą miałyby posiadać są właśnie pociski manewrujące. Maszyny powinniśmy pozyskać do 2030 roku. Taki długi czas oczekiwania spowodowany jest wieloma skomplikowanymi czynnościami, jak również samym okresem produkcji okrętów - wytłumaczył gość radiowej Jedynki.

Wicepremier wspomniał ponadto, że polski rząd zaczął realizować program rozwoju polskiej marynarki. Już w przyszłym roku będą wodowane pierwsze nowe okręty od 30 lat - niszczyciel min Kormoran II oraz okręt patrolowy "Ślązak".

Szef resortu obrony skomentował też decyzję władz rosyjskich o wystąpieniu z traktatu o zbrojeniach konwencjonalnych w Europie. Jego zdaniem jest to kolejny element budowania napięcia w Europie i powiększania braku zaufania. Jak podkreślił, Rosja chce pokazać wszystkim, że wypisuje się z traktatu kończącego zimną wojnę.

Zdaniem ministra obrony, decyzja Moskwy nie ma związku z wysłaniem przez Waszyngton sprzętu i wkrótce żołnierzy na Łotwę. Polityk uważa, że niektórych decyzji Rosji nie należy utożsamiać z konkretnymi zdarzeniami.

>>> Czytaj też: Polska się zbroi. MON chce kupić od Amerykanów pociski Tomahawk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj