Euro po 4,9 zł na koniec marca? Nowe prognozy dla złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lutego 2023, 12:08
Złoty, który od początku roku osłabił się wobec euro o 1,8%, będzie nadal tracił na wartości. Na koniec kwartału za euro trzeba będzie zapłacić 4,9 zł, uważa główny analityk ProStream - platformy wymiany walut dla MŚP - Lukas Kovanda. Dziś przed południem za euro płacono na rynku ok. 4,79 zł.

 

W minionym tygodniu za jednego złotego wystarczyło zapłacić mniej niż pięć czeskich koron. To najniższy kurs wymiany w historii. Zdaniem Kovandy, głównego analityka ProStream, relacje między złotym i koroną czeską obrazują szerszy problem, z jakim mierzy się polska waluta.

"Narodowy Bank Polski nie zmienił stóp procentowych od początku września ubiegłego roku. Tylko dwa kraje w Europie utrzymały stopy na niezmienionym poziomie dłużej niż Polska: Ukraina i Czechy. O ile jednak w Czechach odnotowano spadek inflacji bazowej, to w Polsce nie ma oznak spadku cen" - wskazał Kovanda.

Według niego wysoka inflacja w połączeniu z brakiem aktywnej polityki monetarnej to niebezpieczna kombinacja dla naszej waluty. Analityk za złudne uważa przekonanie, iż Polska, jako jedyny kraj Unii Europejskiej, w cudowny sposób zdusiła inflację i może sobie pozwolić na wstrzymanie podwyżek stóp procentowych. Grudniowe dane Eurostatu zdają się potwierdzać tę tezę. Co prawda na Węgrzech, w krajach bałtyckich i w Czechach inflacja jest wyższa niż w Polsce, jednak rynek walutowy zupełnie inaczej ocenia sytuację, o czym świadczy spadek kursu złotego. Od początku roku złoty osłabił się wobec euro o 1,8%, podczas gdy czeska korona umocniła się dokładnie tyle samo - 1,8%. Forint poszedł w górę jeszcze wyżej, bo o 3,2%, wymienił główny analityk.

"Niechęć banku centralnego do podnoszenia stóp będzie nadal osłabiała złotego. Szczególnie, że prezydent Andrzej Duda ogłosił w ubiegły piątek, że przesłał ustawę o sądzie najwyższym do Trybunału Konstytucyjnego. W krótkim terminie decyzja ta blokuje dostęp Polsce do 35 mld zł unijnej pomocy" - podkreślił Kovanda.

Uważa on, że jest duże prawdopodobieństwo, że złoty osłabi się wobec euro do 4,9 zł na koniec marca. Umocni się nieco w drugiej połowie roku, ale na koniec 2023 r. wróci do poziomu 4,9 zł.

"Oznaczałoby to, że złoty osłabi się wobec euro do najniższego poziomu od początku pandemii  COVID-19 w marcu 2020 r." - podsumował Kovanda.

Platforma Prostream, oferująca usługi wymiany i transferu walut dla firm, jest częścią czeskiej grupy finansowej SAB Finance, lidera wymiany walut w Czechach. Od 2022 r. działa w Polsce.

(ISBnews)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj