UOKiK stwierdził, że sieć handlowa Auchan nie mógła wymagać paragonu przy reklamacji. Postępowanie przeciw Auchan Polska UOKiK wszczął w marcu tego roku.

UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Auchan Polska w marcu tego roku. W ocenie Urzędu, Auchan mógł wprowadzać konsumentów w błąd przekazując na wydrukach z kasy fiskalnej informacje, które klienci mogli odbierać jako pouczenie o obowiązującym stanie prawnym i rezygnować z przysługującego im uprawnienia do składania reklamacji bez paragonu.

"Zgodnie z prawem podstawą złożenia reklamacji jest wada zakupionego towaru lub usługi. Paragon jest jednym z wielu możliwych dowodów zakupu, jaki konsument może przedstawić sprzedawcy, zgłaszając reklamację. Gdy paragon zniszczył się, wyblakł albo zaginął, dowodem może być np. potwierdzenie płatności, wyciąg z rachunku bankowego, e-mail czy zeznanie świadków" - napisał Urząd w komunikacie.

Jak podano w informacji przesłanej przez UOKiK, w toku postępowania Auchan zaniechał stosowania praktyki i zobowiązał się do umieszczania przez najbliższe dwa lata na paragonach informacji: „Paragon może ułatwić złożenie reklamacji, ale nie jest niezbędny do jej złożenia”. Podobne informacje mają znaleźć się również na stronie internetowej spółki, w ogólnopolskich gazetkach ofertowych, na ladzie w Punktach Obsługi Klienta oraz serwisowo-gwarancyjnych we wszystkich sklepach stacjonarnych w formie ogłoszenia o formacie A4.

UOKiK przypomniał też, że jeśli kupiony towar ma wadę, konsument ma prawo złożyć reklamację, żądając doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową (przez naprawę lub wymianę) lub zwrotu całości lub części pieniędzy (przez obniżenie ceny czy odstąpienie od umowy). Podstawą reklamacji może być rękojmia (zawsze) albo gwarancja (o ile została udzielona). Sprzedawca nie może uzależniać przyjęcia reklamacji od dostarczenia paragonu fiskalnego, choć przedstawienie paragonu znacznie ułatwia złożenie reklamacji.

>>> Czytaj też: W Europie zapanowała moda na polskie ciuchy. Nasze marki robią furorę za granicą