Obama: Wojna w Donbasie szkodzi rosyjskiej gospodarce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 czerwca 2015, 17:24
Grupa G7 utrzyma sankcje wobec Rosji za jej agresję na Ukrainę. Jak zaznaczał Barack Obama, restrykcje mogą być rozszerzone, jeśli Moskwa nie wdroży wszystkich punktów porozumienia z Mińska.

Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślał, że najbardziej na wojnie w Donbasie cierpi rosyjska gospodarka - wskazywał na słabnącego rubla, mniejsze inwestycje zagraniczne i odpłynięcie 150 miliardów dolarów z rosyjskiego sektora bankowego.

"Działania Rosji na Ukrainie szkodzą właśnie Rosji i jej obywatelom" - mówił prezydent USA. Zapewnił, że choć Zachód będzie szukał dyplomatycznego rozwiązania konfliktu w Donbasie, to sankcje będą obowiązywać, jeśli Rosja nie zrealizuje swoich zobowiązań wynikających z porozumień mińskich.

>>> Czytaj też: Merkel: G7 gotowe do zaostrzenia sankcji gospodarczych wobec Rosji

Jak mówił Obama, Unia Europejska również nie złagodzi restrykcji - do czasu wdrożenia ustaleń z Mińska. "A to oznacza przedłużenie po 1 lipca obecnych, sektorowych sankcji. Grupa G7 powiedziała jasno, że jeśli będzie to potrzebne, to jest gotowa do nałożenia kolejnych, poważnych sankcji na Rosję" - podkreślał prezydent USA. 

O tym, że ograniczenia wobec Moskwy mogą zostać zaostrzone, mówił już wczoraj szef Rady Europejskiej Donald Tusk. W podobnym tonie wypowiadała się dziś kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj