Tatarzy i Prawy Sektor blokują Krym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 września 2015, 15:21
Port w Sewastopolu
Port w Sewastopolu/ShutterStock
W obwodzie Chersońskim, przy granicy z okupowanym przez Rosjan półwyspem zebrało się kilkuset aktywistów. Ustawili na drodze betonowe słupy. Przepuszczają jedynie samochody osobowe.

Jak wyjaśniał jeden z liderów Tatarów krymskich Refat Czubarow - blokada ma wpłynąć na Rosjan aby zaprzestali prześladowań żyjących na Krymie Tatarów. Tatarscy aktywiści siedzą bowiem w aresztach a rosyjskie służby wywierają na tatarską mniejszość ciągłą presję. Ponadto jak tłumaczą organizatorzy blokady - na przewozie towarów na Krym zarabiają ukraińscy oligarchowie i obecne władze Krymu w tym szef nieuznawanej przez świat Autonomicznej Republiki Krym Siergiej Aksjonow.

Nie może być tak - jak tłumaczą organizatorzy blokady - że za pieniądze z handlu z Ukrainą finansowane jest prześladowanie rdzennych mieszkańców półwyspu. Jak zaznaczył Refat Czubarow w ciągu ostatnich 5 miesięcy wartość obrotu towarów z Krymem wyniosła 475 milionów dolarów. Jak dodał, zamiast wspomagania przestępczych władz na Krymie, należy po stronie ukraińskiej stworzyć specjalne rynki towarowe, na których mogliby się zaopatrywać mieszkańcy Krymu. Blokada granicy będzie trwać, jak wyjaśniają organizatorzy, aż do odwołania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj