Krym bez energii? Zniszczono część sieci przesyłowej ukraińskiego prądu na Półwysep

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 listopada 2015, 16:01
Port w Sewastopolu
Port w Sewastopolu/ShutterStock
Zniszczono część sieci przesyłowej ukraińskiego prądu na Krym. W wyniku eksplozji przestały działać dwie z czterech linii wysokiego napięcia łączących półwysep z Ukrainą. Nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za wybuchy.

Eksplozje były na tyle silne, że zniszczyły betonowe słupy podtrzymujące linię wysokiego napięcia. Do zdarzenia doszło w graniczącym z Krymem obwodzie chersońskim. Obsługująca sieć ukraińska kompania Ukrenerho oświadczyła, że zniszczenia są efektem eksplozji ładunków wybuchowych. Nie wiadomo, kto je podłożył.

Organizacje tatarów krymskich i niektóre ukraińskie organizacje społeczne od kilku tygodni blokują dostarczanie ukraińskich towarów na Krym. Blokujący postulowali też wprowadzenie przez Ukrainę energetycznej blokady okupowanego przez Rosjan półwyspu. Koordynator blokady Lenur Islamow zaprzeczył, że to blokujący są odpowiedzialni za wybuchy. Jednak jak oświadczył -aktywiści nie dopuszczą do remontu zniszczonych linii przesyłowych.

Obecnie ukraiński prąd dostarczany jest na Krym za pomocą dwóch pozostałych linii. Jednak z niezbędnych 950 megawatów energii na półwysep trafia jedynie 650. 

>>> Czytaj też: Powstanie "mała strefa Schengen"? Orban żąda reformy traktatów unijnych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: UkrainaKrym
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj