Krym powinien dziś odzyskać prąd

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 listopada 2015, 11:35
Krym, Ukraina
Krym, Ukraina/ShutterStock
Jeszcze dziś na anektowany Krym powinien popłynąć prąd. Półwysep został odcięty od energii elektrycznej, gdy nieznane osoby wysadziły linie energetyczne w graniczących z separatystyczną republiką obwodach Ukrainy.

Rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak zapewnił agencję TASS, że jest w kontakcie z przedstawicielami władz Ukrainy. Według jego słów, trwają prace remontowe i Ukraińcom nie brakuje „ani sił, ani środków”.

Obecnie około 90 procent gospodarstw domowych na Krymie nie ma prądu. Separatystyczne władze półwyspu twierdzą, że za wysadzenie linii energetycznych w obwodzie chersońskim odpowiedzialni są radykalni islamiści, którym przewodzi lider Tatarów krymskich Mustafa Dżemilew. Rosyjska gazeta „Wzgliad” informuje, że ukraińscy robotnicy naprawiający zniszczone konstrukcje mają utrudnione zadanie, ponieważ grupy radykałów uniemożliwiają im podjęcie prac remontowych.

Tymczasem służby ratownicze separatystycznej republiki uruchomiły generatory, które dostarczają prąd do najbardziej potrzebujących instytucji, w tym szpitali. Krymskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wprowadziło grafik wykorzystania energii elektrycznej.

>>> Czytaj też: Stan wyjątkowy na Krymie. Półwysep odcięty od prądu, poniedziałek dniem wolnym od pracy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj