Czystka w chińskich firmach zombie. "To najodważniejsze posunięcie od dwóch dekad"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2016, 10:17
Władze Chin zabierają się za porządki w wielkich państwowych firmach, które od dłuższego czasu przynoszą straty. W najbliższych latach pracę może w nich stracić nawet 6 mln osób.

W w najbliższych dwóch-trzech latach ma zostać zwolnionych 5-6 mln pracowników tzw.. To część wysiłków, by ograniczyć moce produkcyjne i zanieczyszczenia - pisze we wtorek Reuters.

Agencja powołuje się na dwa źródła powiązane z władzami. Jedno z nich nazwało rządowe plany 5 mln pracowników sektorów, w których występuje nadprodukcja, "najodważniejszym posunięciem mającym na celu ograniczenie wydatków w ciągu prawie dwóch dekad". Restrukturyzacja państwowych przedsiębiorstw w latach 1998-2003 doprowadziła do zwolnienia ok. 28 mln ludzi i kosztowała władze centralne ok. 73,1 mld juanów (11,2 mld dolarów). Drugie źródło twierdzi, że tym razem pracę straci 6 mln osób.

Oba źródła nie zgodziły się na ujawnienie tożsamości, gdyż nie pozwolono im rozmawiać z dziennikarzami o delikatnej z politycznego punktu widzenia sprawie, która mogłaby wywołać społeczne niepokoje.

>>> Czytaj też: Pekin ogłasza plan finansowego wsparcia zagrożonych branż

Dla mającego obsesję na punkcie stabilności chińskiego rządu priorytetem jest kontrolowanie bezrobocia i niedopuszczanie do rozruchów, które może ono wywołać - pisze Reuters. Według agencji władze w Pekinie starają się ożywić słabnącą gospodarkę poprzez usprawnienie działalności rozdętych sektorów, począwszy od górnictwa węglowego po przemysł stalowy. Jednak zwolnienia są jednym z największych problemów lokalnych władz, które cierpią na brak pieniędzy na odprawy.

W poniedziałek minister ds. zasobów ludzkich i bezpieczeństwa socjalnego Yin Weimin ogłosił, że władze oczekują zwolnienia 1,8 mln pracowników w górnictwie węgla kamiennego i przemyśle stalowym. Jest to około 15 proc. zatrudnionych w tych branżach. Nie określono jednak, kiedy te redukcje miałyby nastąpić.

Zamknięcie wielkich, przynoszących straty państwowych molochów, zwanych firmami zombie było wymieniane jako jeden z głównych celów rządu na ten rok. Mianem firm zombie określa się przedsiębiorstwa, które wstrzymały produkcję, ale wciąż zatrudniają pracowników, gdyż lokalne władze obawiają się społecznych i gospodarczych skutków bankructwa i bezrobocia - pisze Reuters.

Wzrost gospodarczy w Chinach wyniósł w 2015 roku 6,9 proc. i był najsłabszy od 25 lat. Na rok bieżący władze prognozują wzrost o 6,5-7 proc. Według oficjalnych danych stopa bezrobocia wynosiła na koniec ubiegłego roku 5,01 proc., ale wielu ekonomistów sądzi, iż dane te są zaniżone.

>>> Czytaj też: Chiny bez statusu gospodarki rynkowej? "To jak licencja na dumping"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj