USA wciąż karzą Rosję. Sankcje przedłużone o kolejny rok

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 marca 2016, 09:45
Barack Obama i Władimir Putin  Fot. Denis Simonov / Shutterstock.com
Barack Obama i Władimir Putin Fot. Denis Simonov / Shutterstock.com /ShutterStock
Działania Rosji wciąż niepokoją Stany Zjednoczone. Polityka Kremla podważa procesy i instytucje demokratyczne na Ukrainie - twierdzi Barack Obama.

Prezydent USA Barack Obama przedłużył w środę o kolejny rok dekrety prezydenckie z marca 2014 roku, na podstawie których rząd zastosował w związku z jej polityką wobec Ukrainy - poinformował Biały Dom.

W komunikacie przekazanym mediom prezydent Barack oświadczył, że zdecydował się na taki krok z powodu kontynuowania przez Rosję działań, które "podważają procesy i instytucje demokratyczne na Ukrainie", a także "zagrażają jej pokojowi, bezpieczeństwu, stabilności, suwerenności i terytorialnej integralności" oraz w dalszym ciągu "stanowią nadzwyczajne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej USA".

Chodzi o przedłużenie o kolejny rok wprowadzonego w marcu 2014 roku, a następnie kilkakrotnie rozszerzanego dekretu, który był podstawą do zastosowania sankcji wobec Rosji przez rząd USA. Obama przedłużył ten dekret już po raz drugi. Gdyby tego nie uczynił, sankcje automatycznie przestałyby obowiązywać 6 marca br.

Departament Stanu oraz ministerstwo finansów od marca 2014 roku, po aneksji przez Moskwę ukraińskiego Krymu, nakładały na Rosję kolejne sankcje - począwszy od zakazu wizowego i zamrożenia aktywów, skończywszy na sankcjach gospodarczych. Sankcjami objęto blisko związanych z Kremlem ludzi i instytucje: szereg polityków i wysokiej rangi rosyjskich urzędników oraz rosyjskich przedsiębiorców, największe firmy i banki; a także przywódców i firmy samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej na wschodzie Ukrainy.

Administracja USA wielokrotnie zapewniała, że rozluźnienie części sankcji będzie możliwe dopiero, jeśli wejdą w życie postanowienia tzw. porozumień z Mińska o zawieszeniu broni na Ukrainie, zawartych w stolicy Białorusi w lutym ub. roku oraz we wrześniu 2014 roku.

>>> Polecamy: W kieszeni Kremla. Jak Rosja kupuje za granicą polityczne i gospodarcze wpływy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj