"Moi poprzednicy uczynili z Ministerstwa Skarbu Państwa ministerstwo wyprzedaży. Liczyło się tylko jedno - jak najwięcej sprzedanych spółek, by zasypać dziurę budżetową. Prywatyzowano bezrefleksyjnie, w pośpiechu, bez odpowiednich analiz, byle komu, wbrew rządowych strategiom, nie dbając o interes publiczny, krótkowzrocznie" - ocenił Jackiewicz.

Jak dodał, doszło do takiej patologii, że w pewnym momencie postanowiono, że spółki, których nie można lub ciężko sprywatyzować, po prostu będą likwidowane. "Dzisiaj w stanie likwidacji, upadłości mamy 140 spółek w Ministerstwie Skarbu Państwa" - poinformował minister.

Zdaniem Jackiewicza, np. przy prywatyzacji spółki CIECH, budżet państwa utracił ponad miliard złotych.

Jak ocenił, strat w prywatyzacji za rządów PO-PSL można było uniknąć, gdyby jego poprzednicy kierowali się troską o majątek państwowy, nie godzili się na pazerność, niegospodarność, rozrzutność, łamanie procedur, wykorzystywanie spółek do celów politycznych i zdradę interesów gospodarczych państwa. "W spółkach Skarbu Państwa, w Ministerstwie Skarbu Państwa dochodziło w czasie rządów PO-PSL do nieprawidłowości, zaniechań i afer, także do przestępstw" - podkreślił Jackiewicz.

Reklama

"Absolutnym skandalem było wydawanie publicznych pieniędzy na pokaz, na potrzeby kampanii wyborczej. Elementarną bezmyślnością firmowaną przez ówczesną premier Ewę Kopacz, było zakupienie za kwotę blisko 50 milionów złotych zaawansowanego technologicznie sprzętu, który następnie z powodu braku hali, trafił do magazynu i nie jest wykorzystywany do dnia dzisiejszego" - zaznaczył minister.

Jak ocenił, przykładem wykorzystania spółek Skarbu Państwa do celów propagandowych było powołanie do życia Polskich Inwestycji Rozwojowych.