Burza w wojsku. Generał nie zostawił suchej nitki na Nawrockim

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 kwietnia 2026, 08:33
Burza w wojsku. Generał nie zostawił suchej nitki na Nawrockim
Burza w wojsku. Generał nie zostawił suchej nitki na Nawrockim/East News
Generał Stanisław Koziej krytykuje prezydenta Karola Nawrockiego za łamanie konstytucyjnych zasad zwierzchnictwa nad armią. - Narada prezydenta z najwyższą kadrą sił zbrojnych bez udziału ministra obrony narodowej nie powinna być nawet planowana, nie mówiąc już o jej realizacji. Prezydent znowu wykonał czysto polityczny gest – mówi były szef BBN i wiceszef MON w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Wrze po ruchu Karola Nawrockiego. Generał Koziej: Prezydent strzela w kolano

W rozmowie z "GW" gen. Koziej ocenia, że wezwanie generałów na odprawę bez konsultacji z szefem MON zaburza konstytucyjną zasadę, według której prezydent sprawuje zwierzchnictwo "za pośrednictwem ministra obrony narodowej". Narada bez udziału szefa resortu nie powinna być nawet planowana, a próba jej realizacji stawia dowódców w niekomfortowej sytuacji.

Tę pogarsza fakt, że do spotkania doszło po sporze o program SAFE, w którym prezydent, według generała, "strzela w kolano" nie tylko sobie, ale podważa ideę państwowego zwierzchnictwa nad wojskiem. Gen. Koziej twierdzi, że prezydent stara się "zneutralizować negatywny efekt swojego weta", jednak pomijając ministra, wykonuje gest o charakterze czysto politycznym. Takie działanie – w ocenie generała – nie poprawi autorytetu głowy państwa, lecz pogłębi poziom nieufności w szeregach armii.

Weto wobec programu SAFE. Generał Koziej nie zostawił suchej nitki na Nawrockim

Weto wobec programu SAFE – zdaniem gen. Kozieja – choć nie zatrzyma procesu zbrojeń, skomplikuje je. Uważa on, że prezydent stracił wiarygodność i zaufanie armii, a wojsko zostało pozbawione realnego wsparcia w kluczowym momencie. Były wojskowy przyznał, że początek prezydentury Nawrockiego w roli zwierzchnika sił zbrojnych był dobry. Wszystko jednak zostało potem zniweczone przez "partyjne podejście" do spraw bezpieczeństwa.

Sytuacja, w której cywilne kierownictwo jest wewnętrznie skłócone, stawia wojsko w skrajnie trudnym położeniu. Destabilizuje system dowodzenia i podważa poczucie strategicznego bezpieczeństwa – uważa gen. Koziej. – Konflikt między cywilnymi zwierzchnikami rodzi systemowe ryzyko, bowiem stwarza pole do nadużyć o charakterze karierowiczowskim. Bo zawsze znajdą się jednostki. Nie sądzę, aby było to zjawisko o wielkiej skali, gotowe wykorzystać sytuację do budowania własnej pozycji. To prosta droga do niebezpiecznego upolitycznienia struktur wojskowych – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj