Niemiecki rząd zdecydował się na wprowadzenie takich zasad w obliczu niestabilności na rynku paliw w związku z wojną Izraela i USA przeciwko Iranowi. Bundestag w czwartek przegłosował ustawę w tej sprawie.
Ceny paliw na stacjach mogą rosnąć tylko w południe
Nowy model, wzorowany na systemie obowiązującym w Austrii, przewiduje możliwość podwyższania cen na stacjach benzynowych tylko raz dziennie, o godz. 12:00. Więcej niż jedna podwyżka może skutkować karą 100 tys. euro. Liczba obniżek jest nieograniczona.
Eksperci są podzieleni w ocenach, czy nowe rozwiązanie będzie skutkować w Niemczech tańszą benzyną dla kierowców. Rząd oceni zmiany po roku.
Urzędnicy mają nadzieję, że nowe prawo zwiększy przejrzystość. W Niemczech zdarzało się wcześniej, że stacje benzynowe zmieniały ceny nawet kilkadziesiąt razy dziennie, nierzadko w ciągu kilku minut. Prowadziło to do sytuacji, gdy dla wielu kierowców cena przed wjazdem na stację była inna od tej, jaką chwilę później widzieli na dystrybutorze.
Także w Niemczech będą maksymalne ceny na paliwo?
Kanclerz Friedrich Merz nie wyklucza kolejnych kroków, oceniając, że wprowadzony w życie pakiet „nie wystarczy, aby obniżyć ceny do poziomu akceptowalnego dla konsumentów”. Wśród rozważanych rozwiązań są: czasowe obniżenie podatku energetycznego, wyższa ulga dla dojeżdżających do pracy, wprowadzenie maksymalnych cen paliw oraz podatek od nadzwyczajnych zysków nakładany na koncerny.
Niemieccy kierowcy tankują w Polsce
Od wejścia w życie w Polsce regulacji o maksymalnych cenach paliw niemieccy kierowcy ruszyli na przygraniczne stacje benzynowe. Przy dystrybutorach w Osinowie Dolnym (województwo pomorskie) i Zasiekach (województwo lubuskie) ustawiały się długie kolejki, opisywane przez regionalne dzienniki, m.in. „Maerkische Oderzeitung” i „Lausitzer Rundschau”.
Ważne
Warto zwrócić uwagę na znaczną różnicę cen paliw między Polską a Niemcami, sięgającą średnio ponad 60 eurocentów za litr.
Od 28 lutego, gdy USA i Izrael rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, ceny paliw w Niemczech często przekraczają 2 euro za litr. Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)mobr/ akl/