Niespodzianka. Podatek bankowy wszedł i… zahamował wzrost cen usług finansowych

Słabo orientujemy się w sprawach finansów (1)
Słabo orientujemy się w sprawach finansów (1)/DGP
Zdecydowana większość Polaków jest zdania, że finansiści przerzucą na nas koszty daniny od aktywów. Część ma nadzieję, że ich podwyżki ominą.
2550918-slabo-orientujemy-sie-w-sprawach.jpg
Słabo orientujemy się w sprawach finansów (2)

Wprowadzony z początkiem lutego nie spowodował podwyżek w Polsce – wynika z danych Eurostatu. W ostatnich sześciu miesiącach ceny tych usług nie zmieniały się lub rosły o 0,1 proc. w skali miesiąca. W kwietniu usługi finansowe były w Polsce droższe o 1,9 proc. niż rok wcześniej, podczas gdy w grudniu ub.r. wzrost liczony rok do roku wynosił jeszcze 3,4 proc. – mówią dane unijnego urzędu statystycznego. W kwietniu pod względem tempa wzrostu cen usług finansowych wyprzedzało nas 10 unijnych krajów.

2550931-slabo-orientujemy-sie-w-sprawach.jpg
Słabo orientujemy się w sprawach finansów (3)

Dane o cenach usług finansowych nie dotyczą wyłącznie banków – obejmują również ceny usług rozliczeniowych oferowanych przez poczty, a także doradców finansowych, inwestycyjnych czy podatkowych oraz prywatnych funduszy emerytalnych. W przypadku banków indeks nie uwzględnia rat kredytów ani prowizji wyrażonych jako procent wartości transakcji.

>>> Czytaj też: NBP źródłem franków dla banków prywatnych. Ryzyko braku waluty?

Podwyżki w bankach były gorącym tematem na początku roku, gdy instytucje finansowe modyfikują zwykle swoje cenniki. Tym razem zbiegło się to z pracami nad nowym podatkiem, który ma dawać budżetowi kilka miliardów wpływów rocznie. Po tym, jak pojawiła się informacja o zmianach w cenniku PKO BP, największego banku w kraju, kontrolowanego przez państwo, doszło nawet do posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych poświęconego reakcji instytucji finansowych na nowy podatek.

Dla Polaków zmiany dotyczące banków nie są jednak pierwszoplanowym tematem. Przekonuje o tym niedawny sondaż PBS. Chociaż duża część mediów żyła podatkiem bankowym, to w lutowym sondażu o wprowadzeniu tej daniny wiedział tylko co drugi dorosły Polak. O ograniczonej wiedzy na temat finansów świadczy to, że po kilka procent ankietowanych stwierdziło, że słyszało o rozwiązaniach, których nawet nie planowano, jak zakaz udzielania pożyczek przez instytucje inne niż banki albo zakaz posiadania konta w więcej niż trzech bankach.

Ponad połowa ankietowanych odpowiedziała, że popiera wprowadzenie podatku bankowego, choć zdecydowana większość spodziewa się, że instytucje finansowe przerzucą jego koszt na klientów. – Z drugiej strony, przeświadczenie to nie obniża satysfakcji i lojalności klientów, co może wynikać z pewnego fatalizmu (inne banki są takie same albo jeszcze gorsze od mojego) oraz uznania reguł gry (nie można mieć pretensji o to, że bank nie chce się dzielić swoimi zyskami) – komentuje Piotr Kławsiuć z PBS.

Pracownia poprosiła, by ankietowani zaznaczyli odpowiedź na skali 1–10, gdzie najniższa wartość wskazywała, że koszty podatku wezmą na siebie banki, a najwyższa że podatek w całości sfinansują ich klienci. Średnia wartość wskaźnika w badaniu wyniosła 8,05. Lepsze zdanie niż o całym systemie bankowym ankietowani mieli o własnych bankach – tu wskaźnik ukształtował się na poziomie 7,89.

– Należy pamiętać (a z punktu widzenia klienta: mieć nadzieję), że spolegliwość klientów może zniknąć, jeśli zwiększenie kosztów korzystania z usług bankowych odbędzie się w sposób gwałtowny i łatwo zauważalny nawet przez największych laików (np. poprzez spore podniesienie opłat za korzystanie z ROR lub kart płatniczych) – zaznacza Kławsiuć.

>>> Czytaj też: Pieniądze to nie wszystko, w biznesie najważniejsze jest zaufanie. Wywiad z prezesem PKO BP [WIDEO]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNiespodzianka. Podatek bankowy wszedł i… zahamował wzrost cen usług finansowych »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj