Forsal logo

To już nie tylko żart w internecie. Takie zdjęcie może skończyć się przed sądem

Osoba pracująca przy komputerze
Korzystanie z aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję do tworzenia fałszywych materiałów może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej, administracyjnej lub karnej – w zależności od sposobu ich wykorzystania./GazetaPrawna.pl
Jeszcze do niedawna aplikacje wykorzystujące sztuczną inteligencję do tworzenia fałszywych nagich zdjęć funkcjonowały w szarej strefie prawa. Rozwój generatywnej AI sprawił jednak, że zjawisko zaczęło przybierać skalę, która zwróciła uwagę unijnych ustawodawców. W efekcie Parlament Europejski przyjął przepisy zakazujące tzw. aplikacji typu „nudifier”, czyli systemów sztucznej inteligencji służących do tworzenia materiałów o charakterze intymnym bez zgody przedstawionej osoby.

Nie oznacza to jednak, że odpowiedzialność pojawia się dopiero po wejściu w życie nowych regulacji. Już dziś użytkownik, który wykorzystuje takie narzędzie wobec konkretnej osoby, może narazić się na odpowiedzialność cywilną, administracyjną, a w określonych przypadkach również karną.

Nudyfikacja zdjęć przez AI przestała być wyłącznie problemem technologicznym

Termin „nudyfikacja” odnosi się do wykorzystania modeli sztucznej inteligencji do cyfrowego „rozbierania” osób przedstawionych na fotografiach. W praktyce algorytm analizuje przesłane zdjęcie i generuje nowy obraz, przedstawiający tę samą osobę jako nagą lub uczestniczącą w czynnościach seksualnych. Powstały materiał nie przedstawia rzeczywistości, jednak często jest na tyle realistyczny, że przeciętny odbiorca nie jest w stanie odróżnić go od autentycznej fotografii.

Jeszcze kilka lat temu podobne efekty wymagały zaawansowanej obróbki graficznej. Obecnie wystarczy jedno zdjęcie oraz kilkanaście sekund działania aplikacji wykorzystującej generatywną sztuczną inteligencję. To właśnie łatwość tworzenia takich materiałów sprawiła, że problem przestał dotyczyć wyłącznie cyberbezpieczeństwa, a stał się zagadnieniem z zakresu ochrony dóbr osobistych, prywatności i prawa karnego.

Szczególnie narażone są osoby publiczne, nauczyciele, uczniowie, pracownicy firm oraz osoby, których fotografie są dostępne w mediach społecznościowych. Coraz częściej ofiarami stają się również osoby niepełnoletnie, wobec których wykorzystywane są zdjęcia publikowane przez rodziców lub znajomych.

Parlament Europejski zdecydował o zakazie aplikacji typu „nudifier”

Rosnąca liczba przypadków wykorzystywania sztucznej inteligencji do tworzenia fałszywych materiałów intymnych doprowadziła do zmian w AI Act. W czerwcu 2026 r. Parlament Europejski zatwierdził przepisy przewidujące zakaz wprowadzania na rynek systemów AI służących do tworzenia materiałów przedstawiających intymne części ciała lub aktywność seksualną możliwej do zidentyfikowania osoby bez jej wyraźnej zgody. Zakaz obejmuje zarówno obrazy, jak i nagrania wideo oraz dźwięk. Przewidziano również obowiązek stosowania skutecznych zabezpieczeń uniemożliwiających tworzenie takich treści.

Nowe przepisy nie są wymierzone wyłącznie w producentów oprogramowania. Obejmują także podmioty udostępniające takie systemy użytkownikom oraz osoby wykorzystujące je właśnie w celu tworzenia nieautoryzowanych materiałów intymnych. Celem zmian jest ograniczenie zjawiska określanego jako seksualna przemoc cyfrowa, która w ostatnich latach gwałtownie wzrosła wraz z popularyzacją narzędzi generatywnej AI.

W praktyce oznacza to, że Unia Europejska po raz pierwszy zdecydowała się wprost wskazać aplikacje typu „nudifier” jako kategorię systemów sztucznej inteligencji, których wykorzystywanie narusza podstawowe prawa człowieka, w szczególności prawo do godności, prywatności oraz ochrony wizerunku.

AI Act to tylko część odpowiedzialności użytkownika

Wbrew pojawiającym się opiniom AI Act nie zastępuje krajowych przepisów prawa karnego ani cywilnego. Rozporządzenie określa przede wszystkim obowiązki producentów, dostawców oraz podmiotów wdrażających systemy sztucznej inteligencji. Odpowiedzialność osoby korzystającej z takiej aplikacji może jednak wynikać równolegle z przepisów obowiązujących w Polsce.

Jeżeli wygenerowany materiał narusza dobra osobiste konkretnej osoby, poszkodowany może dochodzić ochrony na podstawie Kodeksu cywilnego. Dotyczy to przede wszystkim prawa do wizerunku, prywatności, czci oraz godności. Sąd może nakazać usunięcie materiału, opublikowanie przeprosin, zapłatę zadośćuczynienia albo odszkodowania, jeżeli ofiara wykaże poniesioną szkodę majątkową lub niemajątkową.

Znaczenie mogą mieć również przepisy RODO. Fotografia przedstawiająca możliwą do zidentyfikowania osobę stanowi dane osobowe. Jeżeli zostaje wykorzystana do trenowania modelu lub wygenerowania nowego materiału bez podstawy prawnej, administrator danych może ponosić odpowiedzialność administracyjną. W określonych przypadkach postępowanie może prowadzić także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Kiedy może pojawić się odpowiedzialność karna

Samo stworzenie fałszywego obrazu nie zostało opisane w polskim Kodeksie karnym jako odrębne przestępstwo. Nie oznacza to jednak, że sprawca pozostaje bezkarny. Ocena zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz sposobu wykorzystania wygenerowanego materiału.

Jeżeli sztucznie wygenerowane zdjęcie zostanie opublikowane w celu poniżenia lub ośmieszenia pokrzywdzonego, mogą znaleźć zastosowanie przepisy dotyczące zniesławienia albo znieważenia. W przypadku uporczywego nękania lub wywołania u ofiary uzasadnionego poczucia zagrożenia możliwe jest również rozważanie odpowiedzialności za stalking. Zupełnie odrębną kategorię stanowią sytuacje dotyczące osób małoletnich. W takich przypadkach mogą znaleźć zastosowanie przepisy odnoszące się do materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci, które należą do najpoważniejszych przestępstw przeciwko wolności seksualnej.

Dla organów ścigania coraz większym wyzwaniem pozostaje ustalenie sprawców korzystających z zagranicznych aplikacji oraz serwisów działających poza Unią Europejską. Nie zmienia to jednak faktu, że wykorzystanie takich narzędzi wobec konkretnej osoby może prowadzić do odpowiedzialności na kilku płaszczyznach jednocześnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Michał Kaźmierczak
Michał Kaźmierczak

Współpracował z Wirtualną Polską, Wprost, Zieloną Interią. Komentuje wydarzenia polityczne dla Polskiego Radia. Zajmuje się polityką międzynarodową i krajową na łamach Gazety Prawnej. Pasjonat technologii i nauki.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUE bierze na celownik aplikacje wykorzystujące AI. Powód jest bardzo konkretny »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj