Informacje o możliwym wyjściuz naszego kraju lub ograniczeniu jego obecności podała agencja Bloomberg. Według niej włoski bank robi przegląd aktywów w Polsce i w Turcji, a także rozważa sprzedaż 15-proc. pakietu działającego na brokera internetowego o wartości 600 mln euro.
podobnie jak inne włoskie banki, ma stosunkowo niewielkie fundusze własne. Wynoszą 50 mld euro, ale suma bilansowa tej instytucji to ok. 900 mld euro. Wielkość kapitałów determinuje poziom bezpieczeństwa banku, a także możliwości zwiększania skali działania. Trudne warunki makroekonomiczne powodują, że szans na wysokie zyski, które poprawiłyby współczynniki kapitałowe, nie ma. W ubiegłym roku stopa zwrotu z kapitału UniCredit wyniosła 3,5 proc. Europejscy inwestorzy niechętnie podchodzą też do emitowania akcji przez instytucje finansowe. W tej sytuacji sposobem na szybkie podreperowanie kapitałów jest pozbycie się części działalności.
ma 50,1 proc. akcji Banku Pekao o wartości 19,4 mld zł (w piątek, na wiadomość o możliwym zwiększeniu podaży walorów polskiej spółki na giełdzie, kurs spadł o 4,4 proc. do 147,3 zł). Włoski bank stał się inwestorem strategicznym Pekao pod koniec lat 90. Później odkupił kilkuprocentowy pakiet od firmy ubezpieczeniowej Allianz. W trakcie kryzysu UniCredit skorzystał już z możliwości poprawienia sobie wskaźników dzięki Pekao: w 2013 r. sprzedał 9,1 proc. akcji. Transakcja miała wartość 3,7 mld zł.
Przeciwnikiem ograniczania obecności na zagranicznych rynkach jest prezes tej instytucji . Według informacji agencji akcjonariusze włoskiego banku chcą jednak pozbawić go stanowiska.
>>> Czytaj też:Jeden z największych banków wróci w polskie ręce? Włoski właściciel rozważa sprzedaż
