Niepewne sojusze: Jak osłabienie Hezbollahu wpływa na napięcia w regionie?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 października 2024, 11:27
Zatoka Perska, Cieśnina Ormuz i Zatoka Omańska
Zatoka Perska, Cieśnina Ormuz i Zatoka Omańska/ShutterStock
Waszyngton alarmuje: konflikt Izraela z Iranem może przerodzić się w wojnę regionalną. Stany Zjednoczone starają się wpłynąć na Tel Awiw, by jego odpowiedź na irański atak była stonowana. Możliwe skutki zaostrzenia napięcia dotyczą też krajów Zatoki Perskiej i ich gospodarek.

Niepewność Teheranu wobec potencjalnych ataków Izraela

Niepokój Teheranu budzi niepewność względem tego, czy USA będą w stanie przekonać Izrael, aby nie uderzał w irańskie obiekty nuklearne i naftowe, a także z faktu osłabienia Hezbollahu - najważniejszego sojusznika w regionie - przez izraelskie operacje wojskowe w ostatnich tygodniach - wyjaśniły źródła CNN.

Konsultacje USA i Izraela w sprawie reakcji na Iran

Stacja zwróciła uwagę na to, że Stany Zjednoczone konsultują się z Izraelem w sprawie planu reakcji na atak Iranu z początku października, a urzędnicy amerykańscy dali jasno do zrozumienia, że nie chcą, aby Izrael obierał za cel irańskie obiekty nuklearne lub pola naftowe. Prezydent USA Joe Biden rozmawiał w środę z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, po raz pierwszy od prawie dwóch miesięcy, i powiedział mu, że odwet Izraela powinien być "proporcjonalny".

Zaniepokojenie krajów Zatoki Perskiej potencjalnym konfliktem

Sojusznicy Stanów Zjednoczonych z Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Katar, także wyrazili zaniepokojenie z powodu potencjalnego ataku na irańskie zakłady naftowe, który mógłby mieć negatywne skutki gospodarcze i środowiskowe dla całego regionu - powiedział CNN arabski dyplomata.

Obawy USA o eskalację konfliktu regionalnego

Waszyngton obawia się, że rozwijający się konflikt pomiędzy Tel Awiwem i Teheranem może przerodzić się w poważną wojnę regionalną, która wciągnie także USA - zaznaczyła amerykańska stacja.

Słabnące wpływy Waszyngtonu na Izrael

Obawy USA wynikają z tego, że wpływy Waszyngtonu na Izrael wydają się stale słabnąć. Podobnie jak w przypadku operacji w Gazie, Izrael w coraz większym stopniu lekceważy wezwania Stanów Zjednoczonych do powściągliwości w Libanie, gdzie od końca ubiegłego miesiąca w wyniku intensywnych izraelskich bombardowań i ofensywy lądowej zginęło ponad 1400 osób.

Jak podała CNN, Izrael nie zapewnił dotąd, że nie będzie atakował irańskich obiektów nuklearnych.

Deklaracje krajów arabskich w sprawie ochrony przestrzeni powietrznej

Rozmawiający ze stacją arabski dyplomata ocenił, że jest mało prawdopodobne, aby sąsiedzi Iranu wyraźnie stanęli w jego obronie w przypadku izraelskiego ataku. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar powiedziały jednak zarówno Stanom Zjednoczonym, jak i Iranowi, że nie pozwolą Izraelowi wykorzystać swojej przestrzeni powietrznej do uderzenia w irańskie cele.

Zainteresowanie Teheranu pomocą Arabii Saudyjskiej

Również Jordania zaznaczyła, że "będzie chronić swojej przestrzeni powietrznej przed wszelkimi nieupoważnionymi wtargnięciami, niezależnie od ich pochodzenia" - poinformowała CNN. Według informacji stacji Teheran jest szczególnie zainteresowany uzyskaniem pomocy Arabii Saudyjskiej, której wpływy w Białym Domu - jak ocenił Teheran - mogłyby pomóc w znalezieniu rozwiązania kryzysu. (PAP)

jbw/ zm/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj