Wysokie ceny energii to już przeszłość? Nieoczekiwana zmiana sytuacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2025, 09:42
Nie będzie zakazu ogrzewania gazem w Polsce po 20230 roku
Wysokie ceny energii to już przeszłość? Nieoczekiwana zmiana sytuacji/Shutterstock
Po latach wysokich cen energii sytuacja się odwraca - nadchodzi duża nadwyżka na rynku gazu na świecie. To może mieć pozytywny wpływ na makroekonomię - ocenia w środę „Puls Biznesu”.

Kryzys energetyczny

„Wysokie ceny energii były jedną z największych bolączek ekonomicznych wielu krajów w ostatnich latach. Jeszcze dziś w wielu badaniach firmy wskazują wysokie ceny jako główne wyzwanie rozwojowe. Problem będzie jednak stopniowo łagodzony, ponieważ okres wysokich cen uruchomił duże inwestycje w moce produkcyjne, które teraz zaczynają przekładać się na wzrost podaży” - czytamy.

Jak napisano, banki inwestycyjne i instytucje badawcze seryjnie publikowały w ostatnich tygodniach analizy wskazujące na nadchodzący spadek cen gazu na świecie.

Fala podaży gazu

„W ostatni weekend Goldman Sachs napisał, że europejskie ceny (TTF) mogą obniżyć się z obecnego poziomu 30 EUR za MWh do zaledwie 12 EUR w 2029 r. Firma Wood Mackenzie napisała, że fala podaży gazu »nie nadchodzi, ale już jest«. Chociaż ceny bieżące są pod dużym wpływem zmian pogodowych i ogarniającej Europę fali zimna, to oczekiwania są takie, że ceny w nadchodzących latach ugną się pod presją podaży. Obecnie krzywa kontraktów terminowych pokazuje, że ceny w kontraktach na 2027 r. są o 10 proc. niższe od ceny spot” - podano.

Dodano, że z szacunków Międzynarodowej Agencji Energii opublikowanych pod koniec października wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat nadwyżka na rynku gazu na świecie może sięgnąć 65 mld m sześc. rocznie, co odpowiada około 1,5 proc. globalnej konsumpcji.

„Ponieważ popyt na gaz cechuje się małą elastycznością cenową, czyli małą reakcją konsumpcji na zmianę ceny, niewielka nadwyżka na rynku może przełożyć się na wyraźny jej spadek. Odwrotność tego zjawiska obserwowaliśmy w 2022 r., kiedy pozornie nieduży deficyt wywołał gigantyczny skok cen” - wyjaśniono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj