Eksporterzy krytykują banki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 listopada 2008, 07:46
Polscy eksporterzy coraz głośniej krytykują banki za złe zarządzanie ich ryzykiem kursowym. Te ostatnie też mają dużo do stracenia. Analitycy dopiero zabierają się do szacowania skutków, jakie dla wyników banków będą miały dynamiczne zmiany na rynku walutowym.

Chodzi zwłaszcza o to, czy głośne straty wielu firm, poniesione na spekulacyjnych inwestycjach w instrumenty pochodne, będą automatycznie oznaczały duże zyski dla rodzimych instytucji finansowych.

"Tak z pewnością nie będzie" — zgodnie twierdzą specjaliści. Przyznają jednak, że praktycznie niemożliwe jest określenie dziś nie tylko skali zjawiska, ale też tego, ilu banków problem dotyczy (zapewne większości spośród giełdowych) oraz w jakim stopniu poszczególne z nich wystawiły się na ryzyko.

Analitycy nie mają jednak wątpliwości, że ból głowy banki będą miały już w tym kwartale. Skokowe osłabienie złotego nastąpiło bowiem w październiku, a kursy walut wciąż utrzymują się w pobliżu tegorocznych szczytów. Oznacza to, że firmy, które sprzedały bankom kilka miesięcy temu opcje call na wartości wyższe, niż wynoszą ich spodziewane wpływy z eksportu (a więc te podmioty, które chciały spekulacyjnie zarobić na dalszym umocnieniu złotego), będą musiały stopniowo oddawać bankom spore sumy, wynikające z rozliczenia instrumentu - czytamy w Pulsie Biznesu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Tematy: bankiwaluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj