"Nasz Dziennik": Chirurg na polu walki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 grudnia 2016, 04:41
Metody ratowania i leczenia żołnierzy stosowane przez medycynę pola walki na misjach zagranicznych są szybko przenoszone do wojskowej i cywilnej służby zdrowia w kraju – pisze "Nasz Dziennik".

Udział polskich żołnierzy w misjach zagranicznych zmienił sposób szkolenia wojskowych lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych oraz działanie cywilnej służby zdrowia. Personel medyczny musiał stać się bardziej wszechstronny. W warunkach bojowych nie sprawdza się ścisła specjalizacja, gdyż lekarz musi być jednocześnie np. chirurgiem i chirurgiem naczyniowym.

Nasi lekarze, najpierw wojskowi, a potem i cywilni, nauczyli się wykorzystywać doświadczenie z pola walki z Afganistanie, Iraku czy Czadu. W WIM (Wojskowy Instytut Medyczny) powstał min. na oddział ratunkowy z nowoczesnym centrum urazowym, gdzie ofiary wypadków drogowych ratuje się za pomocą procedur przewidzianych dla żołnierzy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj