Ostatnia dekada była trudna dla europejskiego przemysłu rafineryjnego. W tym czasie zamknięto ok. 30 mniej wydajnych rafinerii. Pandemia stała się dodatkowym katalizatorem zmian w sektorze naftowo-gazowym

Żeby sprostać narastającej konkurencji w branży, potrzebne są zdecydowane działania. Fuzja Orlenu i Lotosu w połączeniu z poprawą efektywności, wydłużaniem łańcucha wartości i dywersyfikacją przychodów ma pomóc krajowym koncernom radzić sobie na globalnym rynku.

Efekty pionowej integracji

– Od kilkunastu lat widać presję konkurencyjną ze strony globalnych graczy na rafinerie europejskie za sprawą rewolucji łupkowej. W ciągu dekady zamkniętych zostało ponad 30 rafinerii europejskich, które mocno odczuwały presję z innych rynków. Również w ostatnim roku obserwowaliśmy zamknięcia kilku takich zakładów. Były to rafinerie słabsze, niezintegrowane, nienastawione na produkty wysokomarżowe. Zakłady zlokalizowane były częściowo na wybrzeżach, gdzie presja ze strony innych graczy była jeszcze większa. Pandemia nasila dodatkowo te procesy – poinformował podczas kongresu 590 Jacek Ciborski, ekspert w obszarze inwestycji kapitałowych w PKN Orlen.
Wskazywał on na szanse, jakie w tym kontekście niesie fuzja Orlenu z Lotosem. Optymalizacja kosztowa podmiotów, synergie w logistyce czy produkcji, wzmocnienie połączonych firm w negocjacjach cenowych z dostawcami surowców czy koncentracja na wysokomarżowych produktach to – zdaniem eksperta - dużo lepsze pozwalające na budowę przewag konkurencyjnych względem globalnych koncernów.
Krzysztof Nowicki, wiceprezes Lotosu, wskazywał, że w kryzysie lepiej funkcjonują firmy pionowo zintegrowane, których działalność opiera się na kilku filarach. – Dobrze zarządzane duże podmioty o zdywersyfikowanych źródłach przychodów będą stanowiły wartość. Będą się mierzyły z globalnymi koncernami i będą musiały odnaleźć swoją przestrzeń. Połączenie da szansę odnaleźć się im w tej przestrzeni – mówił.
Wiceprezes podkreślał znaczenie dywersyfikacji przychodów, szczególnie w okresie transformacji energetycznej. W czasach tak gruntownych zmian i dążenia do zeroemisyjności, multienergetyczny koncern działający m.in. w obszarze odnawialnych źródeł energii, paliw alternatywnych, nowych technologii, magazynowania energii, ma szansę przetrwać w dobrej kondycji. Warunkiem jest jednak elastyczność i szybkość podejmowania decyzji.
Podobne argumenty wytaczał prof. Zbigniew Krysiak, przewodniczący Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana. Wskazywał, że połączenie firm to coś więcej niż pójście w kierunku zwiększania wyników. – To koncepcja wychodząca daleko w przyszłość. Niedługo przeszłością będzie mówienie o obecnych źródłach energii. Dziś perspektywa fuzji to produkcja wodoru, przechowywanie energii itd. – tłumaczył.

Dwa plus dwa musi dać więcej niż cztery

Komisja Europejska zgodziła się warunkowo na fuzję Orlenu z Lotosem. Zatwierdzenie połączenia uzależniono od wywiązania się z konkretnych zobowiązań dotyczących produkcji paliw, działalności hurtowej, logistyki, detalu, paliw lotniczych i asfaltów. KE nałożyła środki zaradcze, by utrzymać konkurencyjność na krajowym rynku.
– To wyzwanie, przed którym stoimy, koszt połączenia. (…) Ale my nie pozbywamy się części majątku, nie oddamy tak po prostu stacji Lotosu i 30 proc. rafinerii w Gdańsku. To będzie sprzedaż inwestorowi. Naszym celem jest, by środki uzyskane ze sprzedaży wykorzystać na cele rozwojowe – powiedział Ciborski.
Dodał, że rozważana jest wymiana aktywów na zlokalizowane na innych rynkach środkowo-wschodniej Europy. Możliwe jest też rozwiązanie krzyżowe, np. zaoferowanie 30 proc. gdańskiej rafinerii w zamian za aktywa petrochemiczne. – Największe wyzwanie to negocjacje z partnerem, znalezienie optymalnego modelu współpracy w taki sposób, by dwa plus dwa nie równało się cztery, tylko więcej – poinformował Jacek Ciborski.

Budowanie polskiej marki

Profesor Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych, doradca podatkowy i radca prawny, zwracał uwagę, że dostrzeżono rolę państwa w budowie polskiej marki, która identyfikowałaby Polskę na arenie międzynarodowej.
Umacnianie kondycji krajowego przedsiębiorstwa ma jeszcze inny wydźwięk. – Przed nami nie tylko wyzwania inwestycyjne, ale i fiskalne, zupełnie bezprecedensowe. Paliwa silnikowe, wyroby wytwarzane przez obie firmy, odpowiadają za połowę dochodów budżetowych z akcyzy. Pandemia poturbowała ten rynek, mniej jeździmy. Problem nie minie szybko – mówił Modzelewski. Wzmocnienie koncernów może mieć więc pozytywne przełożenie na finanse kraju.
aki
Panel autorski – Fuzja Orlen – Lotos: nowy koncern multienergetyczny w kontekście wyzwań rynku
Partner
Materiały prasowe