Ponad 80 proc. osób w zarządach, które odpowiadają za ich wyniki finansowe 120 największych firm w regionie to mężczyźni. Między 60 a 80 proc. pracowników na takich stanowiskach pochodzi z krajów, w których firmy te mają swoje siedziby – wynika z raportu Boston Consulting Group. Kobiety są lepiej reprezentowane na stanowiskach wspierających, ale przedstawiciele płci przeciwnej i „lokalsi” również tutaj zajmują większość stanowisk.

„Oczywiste jest, że kluczowe stanowiska decyzyjne w największych firmach w Skandynawii zajmowane są przez niezwykle jednorodną grupę ludzi” - napisali autorzy.

Reklama

Dania, Finlandia i Norwegia spadły w rankingach udziału kobiet w kadrach zarządzających w ciągu ostatnich 10-15 lat. Szwecja jest obecnie jedynym krajem skandynawskim, który uplasował się w pierwszej pięćdziesiątce w rankingu Światowego Forum Ekonomicznego dotyczącego różnic między płciami, który obejmuje ustawodawców, wyższych urzędników i menedżerów.

Według raportu mieszkańcy Skandynawii nauczyli się postrzegać siebie jako światowych liderów w dziedzinie równości, a tym samym nie dostrzegają wyzwania. Wysiłki zmierzające do zmiany status quo koncentrowały się głównie na kobietach, pomijając inne znaczące mniejszości, takie jak obcokrajowcy lub osoby LGBTQ +.

Około połowa firm generuje większość swoich przychodów poza regionem, ale tylko 20 proc. kadry zarządzającej to osoby spoza krajów nordyckich. „Ta rozbieżność rodzi pytanie, czy skandynawskie firmy mogą zwiększyć swoją konkurencyjność na światowych rynkach poprzez zapewnienie silniejszej międzynarodowej reprezentacji w swoich zespołach wykonawczych” - czytamy w raporcie.