Ogłoszona w czwartek decyzja pokazuje, że budowa nowych kopalni staje się coraz trudniejsza – nawet jeśli chodzi o surowce, będące w centrum światowych wysiłków na rzecz dekarbonizacji. Zarówno producenci baterii, jak i samochodów borykają się z rosnącymi obawami o przyszłą podaż litu, a ceny tego metalu osiągnęły w tym roku rekordowy poziom wraz ze wzrostem popytu.

Serbia postanowiła zablokować projekt Jadar należący do koncernu Rio Tinto - ogłosiła dziennikarzom premier Ana Brnabic. Inwestycja ta stała się gorącym tematem na niecałe trzy miesiące przed wyborami w Serbii, po tym, jak przez serbskie miasta w grudniu przetoczyła się fala protestów ekologów sprzeciwiających się budowie kopalni. Naciski opinii publicznej na Brnabica i prezydenta Aleksandara Vucicia nasilały się nawet mimo rządowej propozycji przeprowadzenia referendum w sprawie kopalni.

Reklama

To także poważny cios dla nowego dyrektora generalnego Rio Tinto, Jakoba Stausholma, który piastuje to stanowisko dopiero od roku. Zatwierdzenie projektu Jadar było jedną z jego pierwszych ważnych decyzji. Koncern stara się złagodzić echa fatalnej w skutkach pomyłki, na skutek której w 2020 roku doszło do wysadzenia w powietrze aborygeńskiej jaskini sprzed 46 tys. lat. Po wybuchu afery poprzedni szef Rio Tinto złożył rezygnację.

Zapotrzebowanie na lit, kobalt i nikiel / Bloomberg

W lipcu Rio Tinto ogłosiło swoje plany rozwoju wartego 2,4 miliarda dolarów projektu Jadar. Stało się to zanim firma uzyskała wszystkie potrzebne licencje i nowa inwestycja szybko zaczęła być kwestią polityczną, podchwyconą zarówno przez ekologów, jak i polityków opozycji. Doprowadziło to do tego, że pod koniec 2021 roku tysiące protestujących wyszły na ulice.

Sprzeciw wobec projektu, z którym zmaga się Rio Tinto, jest replikowany na całym świecie. Lokalne społeczności uważają, że oferty pracy i podatki związane z rozwojem nowych projektów górniczych, nie są warte nieuniknionego wpływu na środowisko. Projekty miedziane w Peru i USA, czy kopalnie litu w Nevadzie, to inwestycje oferujące zasoby niezbędne do procedowania globalnej transformacji energetycznej, wszystkie jednak stoją obecnie w obliczu poważnych wyzwań rozwojowych.

Na papierze projekt litowy Rio wydawał się pewniakiem. Kopalnia miała zostać zbudowana na gruntach rolnych, a nie w dziewiczym lesie, i znajdować się zaledwie 10 godzin jazdy od niemieckiego epicentrum produkcji samochodów.

Rio Tinto zawsze działał zgodnie z serbskim prawem, oświadczył koncern po ogłoszeniu premier Brnabic. „Rio Tinto dokonuje przeglądu podstawy prawnej tej decyzji i jej skutków dla naszej działalności i obywateli w Serbii” – poinformowała firma.

Koncern początkowo zapowiedział, że planuje rozpocząć działalność w kopalni w 2026 roku. Jednak firma poinformowała na początku tego tygodnia, że teraz spodziewa się uruchomienia produkcji nie wcześniej niż w 2027 roku, z powodu opóźnień w otrzymaniu licencji potrzebnej przed opublikowaniem oceny oddziaływania na środowisko .

Plan zagospodarowania przestrzennego i wszystkie dekrety związane z projektem zostały anulowane, powiedziała Brnabic w czwartek. „Spełniliśmy wszystkie żądania protestów ekologicznych i zatrzymaliśmy Rio Tinto w Serbii” – powiedziała. „Wszystko skończone. To koniec." Nie odpowiedziała na pytania, czy rząd zezwoli w przyszłości na wydobywanie litu.