Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) szacuje, że 70 proc. nowej wartości wykreowanej w globalnej gospodarce za 10 lat będzie się opierać na cyfrowych modelach biznesowych. Serwis Statista podaje z kolei, że już w 2023 r. przynajmniej połowa światowego PKB generowana będzie przez przedsiębiorstwa, które dokonały cyfrowej transformacji. Duże znaczenie w tych procesach odegrają zastosowania sztucznej inteligencji, które do 2030 r. przyniosą ponad 15 bln dol. przychodów. Wartość firm technologicznych w czasie pandemii (indeks S&P), która stała się kluczowym czynnikiem digitalizacji, wzrosła 2,3 razy więcej niż przedsiębiorstw spoza branży technologicznej.

Startupy są wszędzie

Reklama

Coraz ważniejszą częścią globalnej gospodarki cyfrowej stają się startupy technologiczne, których jest, w zależności od przyjętej definicji, od 1,5 do 3 mln. W ciągu ostatnich dziesięciu lat pozyskały one, przede wszystkim od firm venture capital, blisko 1,7 bln dol., z czego tylko w 2021 r. 621 mld dol. Jak wynika z analizy CBInsights, co prawda pierwsza połowa 2022 r. przyniosła spadek wartości finansowania w stosunku do analogicznego okresu 2021 r. o 20 proc., to jednak wielkość napływu funduszy do sektora była wyższa niż w roku przed pandemią, a liczba jednorożców, startupów wycenianych na więcej niż miliard dolarów, okazała się w czerwcu rekordowa i dotyczyła blisko 1200 podmiotów. W 2021 r. przybyło ich 540! Na świecie jest ponad 100 ekosystemów (państw, regionów, metropolii) mogących pochwalić się przynajmniej jednym podmiotem o tym statusie. W Polsce do tego miana aspiruje kilka startupów, a nieoficjalnie wyceny bliskie 1 mld dol. osiągnęły Docplanner i Booksy. Startupy są katalizatorami wzrostu w wielu segmentach rynku, poprzez innowacje kreują powstawanie nowych branż, jednocześnie ich cyfrowe modele biznesowe stanowią zagrożenie dla tradycyjnych graczy. Przyciągają także zagraniczny kapitał i inwestycje, tworzą nowe miejsca pracy i pozyskują talenty z mniej efektywnych branż gospodarki na całym świecie.

Według raportu StartupBlink największym segmentem, w którym operują startupy (32 proc.), jest oprogramowanie i analiza danych, a odbiorcami są tu firmy praktycznie w całej gospodarce, w tym też inne startupy. Pandemia spowodowała szybki wzrost firm zajmujących się rozwiązaniami dotyczącymi ochrony zdrowia (healthtech), których jest prawie 13 proc. z badanych 100 tys. podmiotów. Segment ten jest reprezentowany przez ponad 70 jednorożców, wśród których najwyżej wyceniane są amerykańskie – Devoted Health i Biosplice Therapeutics, oferujące usługi dla seniorów. Ponad 10 proc. startupów działa w segmencie fintech, który może się pochwalić prawie 220 jednorożcami, a najwyżej wycenianymi są platformy płatnicze: amerykańska Stripe (95 mld dol.) i brytyjska Checkout (40 mld dol.). Niewiele mniej startupów z wyceną powyżej 1 mld dol. można znaleźć w obszarze e-commerce (152 mld dol.), a najwyższą wartość (100 mld dol.) uzyskał chiński Shein, będący jednym z największych dystrybutorów produktów mody na świecie. Stosunkowo niewiele startupów (2,6 proc.) działa w branży transportowej, ale warto zwrócić uwagę, że wykreowała ona 80 jednorożców, do których należy utworzony przez Elona Muska SpaceX (120 mld dol.) i oferujący rozwiązania z zakresu miejskiej mobilności estoński Bolt (8 mld dol.).

Pandemia spowodowała szybki wzrost firm zajmujących się rozwiązaniami dotyczącymi ochrony zdrowia (healthtech), których jest prawie 13 proc. z badanych 100 tys. podmiotów. Segment ten jest reprezentowany przez ponad 70 jednorożców.

Wiele rządów wdraża różnorodne instrumenty wsparcia dla młodych firm. Jednym z najpopularniejszych są tzw. piaskownice regulacyjne, gdzie przedsiębiorstwa mogą testować swoje innowacje technologiczne i modele biznesowe w bezpiecznym otoczeniu prawnym. Jednym z najbardziej znanych przykładów są „piaskownice” dotyczące rynku fintech w Wielkiej Brytanii, ale specjalne ramy prawne funkcjonują także w innych krajach, takich jak Brazylia, które chcą przyciągać startupy. Z kolei Hiszpania zamierza przyjąć do końca 2022 r. specjalne prawo, które ma zawierać różnorodne zachęty podatkowe, również dla inwestorów, a Kongres USA wyasygnował 10 mld dol. na wsparcie hubów technologicznych. Popularne stały się też specjalne wizy dla cyfrowych nomadów mające przyciągać technologiczne talenty. Do ich upowszechnienia przyczyniła się pandemia, a krajami, które w ciągu ostatniego roku przyjęły to rozwiązanie były Łotwa, Rumunia, Wyspy Zielonego Przylądka i portugalska Madera.

Kluczem – dojrzały ekosystem

Ekosystemy, w których funkcjonują startupy, rozumiane są jako sieć wielostronnych powiązań, zarówno między młodymi firmami technologicznymi a wspierającymi je organizacjami, w postaci m.in. akceleratorów rozwoju, hackatonów i inkubatorów przedsiębiorczości, różnej klasy inwestorów, podmiotów badawczo-rozwojowych i państwowych instytucji. Według taksonomii Startup Genome przechodzą one przez cztery fazy rozwoju:

  • aktywacji, w której graczy i podmioty wspierające cechuje małe doświadczenie rynkowe, występuje stosunkowo niewielka podaż kapitału głównie w formie zalążkowej, a liczba startupów nie przekracza 1000, dodatkowo niektóre z nich przyciągane są przez bardziej dojrzałe ekosystemy, a wiele z nich upada;
  • globalizacji, kiedy startupy nabierają doświadczenia, skalują działalność na rynki regionalne, mogą uzyskiwać finansowanie przekraczające 100 mln dol., pojawiają się pierwsze exity, czyli przejęcia przez docelowych inwestorów, a także debiuty giełdowe;
  • przyciągania, charakteryzująca się dochodzącą do dwóch tysięcy liczbą startupów, z których niektóre osiągają status jednorożca, rośnie też jednocześnie liczba profesjonalnych inwestorów VC zainteresowanych tym rynkiem, exitów, a także napływ talentów z innych rynków co przyczynia się do wzrostu i dojrzałości ekosystemu;
  • globalnej integracji ekosystemu generującej przepływ wiedzy, kapitału, talentów, kompetencji i doświadczenia, co przyśpiesza rozwój wiodących modeli biznesowych i światowy zakres działania.
Ranking ekosystemów dla startupów miasta -Top20 / obserwatorfinansowy.pl

Rankingi ekosystemów, w których funkcjonują młode firmy technologiczne wraz z ich charakterystyką można znaleźć w dwóch miarodajnych zestawieniach publikowanych od wielu lat przez Startup Genome i StartupBlink. Oba oparte są na dogłębnej analizie wielu czynników, a ten drugi dodatkowo wykorzystuje do kalkulacji algorytmy i odnosi się nie tylko do miast czy metropolii, ale także państw. Co więcej, analiz dokonano na ogromnych bazach danych, które odnoszą się do działalności setek tysięcy startupów i otoczenia, w którym funkcjonują, a wsad do analiz ma przede wszystkim charakter ilościowy. Trochę bardziej czytelna jest metodologia Startup Genom, w dużej mierze również dlatego, że uwzględnia mniej składników, które wpływają na jakość i wartość ekosystemów. A pod uwagę wzięto w niej sześć grup czynników sukcesu startupów. Należą do nich:

  • wyniki działalności (np. wyceny startupów i ich exity, liczba jednorożców);
  • wartość finansowania przez różne klasy inwestorów;
  • zasięg (liczba kluczowych graczy technologicznych wywodzących się z danych ekosystemów, wartość rynku, komercjalizacja własności intelektualnej);
  • talent i doświadczenie (liczba inżynierów z co najmniej dwuletnim doświadczeniem w startupach, liczba absolwentów i studentów kierunków naukowo-technologiczno-inżynieryjnych, czyli STEM);
  • wiedza (jakość badań z zakresu nauk ścisłych mierzona jakością publikacji, przyznane prawa patentowe);
  • powiązania (liczba wydarzeń w ekosystemie służących wymianie doświadczeń także na podstawie dedykowanej infrastruktury w postaci ośrodków badawczych, inkubatorów, akceleratorów i innych katalizatorów kompetencji, doświadczeń i wiedzy).
W Top 20 rankingu znalazły się państwa o najbardziej rozwiniętych i dojrzałych ekosystemach: USA, Wielka Brytania, Izrael, Kanada, Szwecja, Niemcy, Singapur, Australia, Francja, Chiny, Niderlandy, Szwajcaria, Estonia, Irlandia, Hiszpania, Litwa, Dania, Indie, Japonia.

Ranking StartupBlink odwołuje się również w dużej części do podobnych czynników uzupełniając je o szereg dodatkowych, takich jak powiązanie ekosystemów ze strategicznymi branżami i centrami badawczymi, a nawet branżowymi influencerami. Odrębna grupa kryteriów służy także ocenie otoczenia biznesowego (szybkość i wolność internetu, wydatki na badania i rozwój, liczba patentów per capita, poziom znajomości języka angielskiego, dostęp do usług cyfrowych, poziom uniwersytetów, liczba talentów i różnorodność, w tym również etniczna). Stanowią one podstawę rankingu państw pod względem atrakcyjności dla startupów, założycieli i deweloperów. W Top 20 rankingu znalazły się państwa o najbardziej rozwiniętych i dojrzałych ekosystemach: USA, Wielka Brytania, Izrael, Kanada, Szwecja, Niemcy, Singapur, Australia, Francja, Chiny, Niderlandy, Szwajcaria, Estonia, Irlandia, Hiszpania, Litwa, Dania, Indie, Japonia.

Wielkość rynku ma znaczenie

Warto zwrócić uwagę na liczną, w tym zestawieniu, obecność państw o niewielkich populacjach (jak np. Estonia o najwyższym wskaźniku liczby startupów per capita), a więc małym rynku wewnętrznym, których warunkiem sukcesu jest globalne skalowanie działalności sektora high tech i przyciąganie zagranicznych startupów oraz talentów. Dla nich sektor small biznesu, w tym startupów, kreuje istotną część PKB – tak jak w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie wskaźnik ten sięga 40 proc.

Rosja, mogąca pochwalić się dużym zapleczem w zakresie nauk ścisłych i technicznych została sklasyfikowana na 29. miejscu, o 12 pozycji niżej niż przed rokiem między innymi dlatego, że wojna wypchnęła dziesiątki tysięcy talentów i specjalistów IT poza jej granice, poza tym to zamknięty ekosystem nie przyciągający zagranicznych talentów, co w tym względzie czyni ją podobną do Chin.

Te ostatnie dążą od dwóch lat do ograniczenia oligopolu rodzimym Big Techów (głównie Alibaby i Tencenta) i w 2021 r. zapowiedziały rozwój 10 tys. „małych gigantów”, czyli innowacyjnych startupów, których głównym celem będzie wypełnienie luk w strategicznych branżach, a nie globalna ekspansja. Coraz bardziej zamknięty chiński ekosystem startupów sprawia, że Państwo Środka zostało sklasyfikowane (10. pozycja) o trzy oczka niżej niż przed rokiem. To odwrotna tendencja niż w przypadku Indii (19. miejsce), które robią coraz większe postępy w digitalizacji gospodarki (np. najwyższy na świecie poziom płatności w czasie realnym). Szybko rośnie napływ kapitału do startupów, a liczba rodzimych jednorożców przekroczyła w 2021 r. 40. Kraj zanotował też gwałtowny wzrost wartości exitów z 1,8 mld dol. w 2020 r. do 72 mld dol. w 2021 r. Prężne ekosystemy startupów rozwijają się w Bangalore, Delhi i Bombaju. Polska w rankingu zajmuje 33. miejsce (Warszawa 106.), gdy trzy lata temu klasyfikowana była na 20. pozycji, choć wartość finansowania startupów – 3,6 mld zł – była w 2021 r. o trzy razy wyższa niż 2 lata wcześniej. Ciągle dominuje jednak relatywnie duże zaangażowanie kapitału publicznego, a to może być odbierane jako zawyżanie wycen, w sytuacji kiedy wiele startupów ma trudność w skalowaniu prowadzonej działalności, a prywatni inwestorzy mogą wstrzymywać swoje zaangażowanie na naszym rynku z uwagi na wojnę w Ukrainie.

W 2021 r. w Ameryce Północnej pojawiło się ponad połowa nowych (312) jednorożców na świecie, gdy rok wcześniej było ich tylko 82.

Bezwzględnym dominatorem w zakresie rozwoju startupowych ekosystemów pozostają Stany Zjednoczone. Raport Blink klasyfikuje tam aż 258 metropolii, w których się rozwijają, a w 2021 r. ponad połowa nowych jednorożców (312) na świecie pojawiła się w Ameryce Północnej, gdy rok wcześniej było ich tylko 82. Co więcej z 30 najwyżej sklasyfikowanych metropolitalnych światowych ekosystemów prawie połowa funkcjonuje w USA i Kanadzie.

Inflacja, wzrost stóp procentowych i płac w sektorze technologicznym wynikający z coraz większej globalnej konkurencji o talenty, spadek wycen startupów i widmo recesji w światowej gospodarce z pewnością będzie wyzwaniem dla sektora, utrudniając zdobywanie kapitału. W dłuższym okresie tendencje rozwoju zostaną jednak utrzymane, choćby dlatego, że innowacje, cyfryzacja i postęp technologiczny, którego startupy są nośnikiem, mogą przyczynić się do szybszego wyjścia z kryzysu. Tak było w momencie poprzedniego załamania światowej gospodarki w 2008 r., który stał się impulsem do ekspansji startupów, choć miał inną naturę niż obecnie.

Mirosław Ciesielski, wykładowca akademicki, opisuje rynki finansowe, zmiany na rynku fintechów i startupów