Gdzie serwują najsmaczniejsze dania? Oto 50 najlepszych restauracji świata

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 czerwca 2024, 06:00
Jedzenie - Restauracja
Jedzenie - Restauracja/Forsal.pl
Ranking „50 najlepszych restauracji świata", wydawany co roku przez William Reed Business Media, to obok gwiazdek Michelina jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w kulinarnym świecie.

Najlepszą restauracją w 2024 roku uznana została Disfrutar w Barcelonie, a za nią uplasowały się Asador Etxebarri w Atxondo (Hiszpania) i Table w Paryżu. W sumie z dziesięciu najlepszych restauracji w tym roku pięć znajdowało się w Europie (z czego trzy w Hiszpanii, jedna we Francji i jedna w Danii), a trzy w Ameryce Łacińskiej: Maido w Limie, Quintonil w Meksyku i Don Julio w Buenos Aires. Najlepszym adresem kulinarnym w Azji był Gaggan z Bangkoku, zajmujący 9. miejsce w rankingu.

Tylko jedna restauracja ze Stanów Zjednoczonych znalazła się w tym roku na liście. Jest to szósta w zestawieniu restauracja Atomix w Koreatown na Manhattanie. Ten specjalizujący się w nowoczesnych daniach kuchni koreańskiej lokal awansował od zeszłego roku o dwa miejsca.

Lista 50 najlepszych restauracji świata została po raz pierwszy ogłoszona 20 lat temu przez brytyjski magazyn Restaurant Magazine jako alternatywa dla systemu gwiazdek Michelin. W ostatnich latach ranking spotkał się z krytyką ze względu na małą dostępność nagradzanych restauracji. Do tego pojawiły się głosy, że jurorzy faworyzują właścicieli restauracji, których znają, a prezentowane w nim podmioty działają głównie w Europie i kilku wielkich metropoliach na całym świecie. 

Patrząc na poniższe zestawienie, trudno się z tym nie zgodzić. I szkoda, że wśród finalistów nie znalazł się żaden polski lokal gastronomiczny. 

Najlepsze restauracje 2024
Najlepsze restauracje 2024

Gorący temat: napiwki

Gdzie mowa o restauracji i dobrym jedzeniu, należy również wspomnieć o napiwkach. W Polsce jest to temat trudny: raczej nie jesteśmy skłonni ich dawać. Ale nie jest to tylko problem Polaków.

Kultura dawania napiwków staje się coraz powszechniejsza, a wraz z nią pojawiło się również pojęcie „napiwku z poczucia winy / z przymusu”. Według badania przeprowadzonego w 2021 r. przez Statista Consumer Insights w sześciu krajach, niechęć wobec oczekiwania, że ​​konsumenci będą musieli dawać napiwki, była najwyższa w Szwecji. Tam ponad cztery na dziesięć osób stwierdziło, że obsługa nie powinna spodziewać się napiwków. W Wielkiej Brytanii odsetek osób, które uważały, że dawanie napiwków nie powinno być oczywiste, był podobnie wysoki i wyniósł 41 proc. Natomiast wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych i Włoch ten sposób wynagradzania obsługi miał zdecydowanie najmniej przeciwników: odpowiednio 22 proc. i 18 proc.

Napiwki
Kto najchętniej daje napiwki?

Być może z niechęci do dawania napiwków bierze się coraz powszechniejszy zwyczaj doliczania 10 proc. wartości zamówionych potraw i napojów do rachunku. Według niedawnego raportu CNBC prawie trzy czwarte dorosłych Amerykanów uważa, że ​​dawanie napiwków wymknęło się spod kontroli. Przy płaceniu rachunku większość konsumentów zapomina, że kelnerowanie to bardzo ciężka fizycznie i często psychicznie praca, a biznes restauracyjny rzadko bywa rentowny. Wyjątek stanowią franczyzowe sieciówki takie jak McDonald’s, KFC, czy PizzaHut, czy polskie Chłopskie Jadło i Sphinx. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Statista.com
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj