Stanowczo odrzucili oni oskarżenia, które ostatnio wysunął przeciwko nim na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent Brazylii Jair Bolsonaro. Według niego to właśnie rdzenni Indianie mieli być podpalaczami.

Reprezentanci ludów Amazonii i Pantanalu, którzy przemawiali na posiedzeniu Komisji Zewnętrznej Izby Deputowanych oskarżali rząd o to, że zachowuje bierność wobec pożarów dziewiczych lasów deszczowych i buszu ma terenach Amazonii i Pantanalu. Twierdzili, iż uważa tamtejszą rdzenną ludność za przeszkodę na drodze rolniczej i przemysłowej eksploatacji tych terenów. Taki zarzut wobec rządu Bolsonaro wysunęła Eliana Xumakaho, przedstawicielka Reprezentacji Rdzennych Ludów i Organizacji Mato Grosso (jeden z dwóch brazylijskich stanów Amazonii).

Wobec spustoszenia, jakie koronawirus czyni wśród rdzennych mieszkańców niektórych obszarów lasów dziewiczych Amazonii i Pantanalu Xumakaho zwróciła się do rządu o wysłanie tam lekarzy i leków.

Przedstawiciel amazońskiego plemienia Terena Valdevino Goncalves Cardoso oświadczył na posiedzeniu komisji parlamentarnej: „Zwalczanie rdzennej ludności indiańskiej zostało zaplanowane w gabinecie prezydenta Bolsonaro”, a „niektóre pożary w Amazonii to oczywisty wynik działań przestępczych, na które władze nie reagują”.

Odpowiedzialność za to, iż pandemia Covid-19 atakuje dziewicze i słabo zaludnione tereny Amazonii i Pantanalu - według przedstawicieli ludności tych regionów - spoczywa również na władzach stanowych. Jako przykład podali rząd stanowy Mato Grosso, który ich zdaniem nie wydatkuje zgodnie z przeznaczeniem środków otrzymywanych od organizacji międzynarodowych na walkę z pożarami puszczy amazońskiej i pokrycia roślinnego Pantanalu.

Reklama

Deputowani partii rządowych, jak odnotowały brazylijskie media, zbojkotowali posiedzenie komisji parlamentarnej.

Jak wynika z analizy zdjęć satelitarnych, wykonywanych w drugiej połowie września na zlecenie brazylijskiego Instytutu Badań Kosmicznych (INPE) oraz meldunków ekologów i administracji lokalnych, które przedstawia m.in. wielki opozycyjny dziennik „Folha de Sao Paulo”, tegoroczne pożary zniszczyły całą roślinność na obszarze dwóch milionów hektarów bagien i terenów podmokłych brazylijskiej części Pantanalu, co stanowi 15 proc. tych terenów.

Tylko na tych terenach, nie licząc obszarów amazońskiej puszczy dziewiczej, było w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku, m.in. wskutek temperatur dochodzących do 40 stopni Celsjusza, 16 000 pożarów – najwięcej od roku 1998 i o ponad 60 proc. więcej, niż w roku ubiegłym.

Dochodzenia wdrożone przez władze stanowe Mato Grosso wykazały, że w ten sposób wielcy hodowcy bydła w tym stanie uzyskali 25 000 hektarów gruntów na nowe pastwiska.

Prezydent Bolsonaro odpowiadając w tych dniach na oskarżenia ze strony opozycji parlamentarnej o prowadzenie egoistycznej polityki, polegającej na „niszczeniu płuc świata” odpowiada: „to kraje, które nas krytykują, wypaliły już wszystko, co miały”.

W związku z czwartkowym posiedzeniem komisji Izby Deputowanych w sprawie Amazonii i Pantanalu, główne brazylijskie stacje telewizyjne pokazały w swych programach zdjęcia uratowanych z pożarów straszliwie poparzonych tygrysów z zabandażowanymi kończynami i innych zwierząt cierpiących wskutek poparzeń.

Według naukowców Uniwersytetu Federalnego w Matto Grosso, na tych dziewiczych terenach żyje 1 200 gatunków zwierząt, w tym 36 zagrożonych całkowitym wyginięciem.

W swym komentarzu do sobotnich obrad komisji Izby Deputowanych dziennik „Folha de Sao Paulo” napisał: „niekontrolowany ogień zagraża dziś zniszczeniem owoców dziesiątków lat naszych wysiłków dla zachowania gatunków”.