„Nigdy nie było tak intensywnej morskiej fali upałów tak wcześnie, jak w tym roku” – powiedziała Juza. „Rozmawiamy o 26 stopniach Celsjusza i więcej na Morzu Balearskim 19 czerwca – to brutalne”.

Reklama

Nowość dla naukowców

Morskie fale upałów są zjawiskiem stosunkowo nieznanym naukowcom, a prace badawcze na temat temperatur oceanów zaczęły pojawiać się dopiero w 2013 roku. Od tego czasu zjawisko to stało się kluczowym sygnałem zmiany klimatu — przez dziesięciolecia oceany pochłaniały większość dodatkowego ciepła z atmosfery, działając jak gąbki dla globalnego ocieplenia.

Naukowcy wiedzą, że od lat 70. oceany pochłaniają 93 proc. ciepła przechwyconego przez gazy cieplarniane. Wiedzą również, że zdolność do ciągłego wychwytywania i przechowywania dwutlenku węgla przestała dotrzymywać kroku poziomom emisji w latach 90. XX wieku. Ustalenie, jak bardzo nagrzewają się zbiorniki wodne i ile więcej ciepła mogą magazynować, jest niezbędne do zrozumienia, jak szybko planeta będzie się ocieplać w nadchodzących dziesięcioleciach.

„Wśród oceanografów nie ma osób negujących zmiany klimatu” – powiedział Andrew Pershing, dyrektor ds. nauki o klimacie w organizacji non-profit Climate Central w Princeton w stanie New Jersey. „Sygnały są zbyt silne”.

Jak powstają morskie fale upałów?

Według Samuela Somota, szefa regionalnego zespołu ds. modelowania klimatu we francuskiej narodowej firmie meteorologicznej Meteo France, wysokie temperatury powietrza, niewielkie zachmurzenie i brak wiatru przyczyniają się do powstawania morskich fal upałów.

„Morskie fale upałów występują w szczycie trwającego nagrzewania się oceanów, które jest związane z globalnym ociepleniem; to właśnie sprawia, że morskie fale upałów są dłuższe i bardziej intensywne” – powiedział. „Dlatego kiedy warunki atmosferyczne prowadzą do ekstremalnych warunków na morzu, są one mocniejsze niż dziesiątki lat temu”.

Nie ma jednej definicji morskich fal upałów, ale naukowcy zazwyczaj uważają, że zjawisko to występuje, gdy temperatura mórz osiąga ekstremalnie wysokie wartości na pięć dni lub dłużej. Zdarzenia te zmieniają pionową cyrkulację wody, co z kolei wpływa na zdolność oceanów do pochłaniania ciepła i dwutlenku węgla, a także na cyrkulację składników odżywczych, które są kluczowe dla fauny morskiej.

Dewastujący wpływ na morski ekosystem

„Wpływ na ekosystemy morskie jest niszczący” – powiedziała Juza. „Skutki obejmują bielenie koralowców, uszkodzenia prerii morskich, szkodliwe zakwity glonów, masową śmiertelność gatunków morskich i migrację gatunków”.

Ucierpi również działalność człowieka, taka jak rybołówstwo i turystyka. Na przykład ostatnia morska fala upałów na Morzu Śródziemnym miała miejsce w okresie lęgowym czerwonego tuńczyka, drogiego i popularnego połowu. Chociaż biolodzy nie wiedzą, czy ekstremalne upały wpłyną na jaja tuńczyka, wiedzą, że wysokie temperatury niszczą posydonię, wodorosty śródziemnomorskie, które służą jako wylęgarnia wielu gatunków.

Ekonomiczny wpływ morskiej fali upałów na rybołówstwo skłonił do przeprowadzenia jednego z pierwszych badań tego zjawiska. Gorący okres w 2012 roku w Zatoce Maine spowodował spustoszenie na lokalnym rynku homarów i doprowadził naukowców do daleko idącego wniosku: „Wyciągnięcie wniosków z wydarzeń takich jak fala upałów w 2012 roku ma kluczowe znaczenie dla opracowania strategii adaptacyjnych, które wzmocnią istniejące zdolności do utrzymania ekosystemów morskich i rybołówstwa w kontekście zmian klimatycznych”.