Kosmiczni turyści będą szkodzić klimatowi. Zagrożenie rośnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2022, 08:20
[aktualizacja 28 czerwca 2022, 08:18]
Cząstki sadzy uwalniane przez rakiety zatrzymują ciepło 500 razy silniej niż cząstki pochodzące z innych źródeł, a także uszkadzają warstwę ozonową. Częste loty rakiet wpływają więc na klimat i skład atmosfery, a zagrożenie rośnie z rozwojem kosmicznej turystyki.

Naukowcy z University of Cambridge (UCL) i Massachusetts Institute of Technology (MIT) przestrzegają przed zagrożeniem ze strony przemysłu kosmicznego.

Jak bowiem odkryli, sadza emitowana do atmosfery przez rakiety, w przeliczeniu na jednostkę masy potrafi zatrzymywać ciepło 500 razy sprawniej, niż emitowana przez samoloty czy źródła na ziemi.

Co więcej, choć obecny ubytek warstwy ozonowej spowodowany lotami rakiet jest niewielki, to z czasem może przybrać na znaczeniu.

Cząstki te mają tak silne działanie głównie dlatego, że trafiają prosto do górnych warstw atmosfery.

„Loty rakiet rutynowo przyrównuje się do gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń powietrza emitowanych przez samoloty. Jak pokazaliśmy, to błąd - mówi dr Eloise Marais z UCL. - Cząstki sadzy pochodzące z rakiet mają dużo większy wpływ na klimat, niż samoloty i źródła naziemne. Dlatego nie potrzeba tylu startów rakiet, co międzynarodowych lotów, aby uzyskać ten sam efekt. To, czego obecnie potrzebujemy, to dyskusja ekspertów na temat najlepszej strategii dla uregulowania tej szybko rozwijającej się gałęzi przemysłu” - dodaje badaczka.

Do swoich wyników naukowcy doszli po przeanalizowaniu danych na temat substancji uwolnionych w trakcie startów 103 rakiet na całym świecie w 2019 roku, a także na temat wpływu rakiet wielokrotnego użytku oraz wracających do atmosfery kosmicznych śmieci.

Dekada stosowania obecnych rakiet - według badaczy - spowodowała zatrzymanie ciepła na poziomie 3,9 mW na metr kwadratowy. Jednak liczba ta podwoiła się zaledwie w trzy lata z powodu dodatkowych emisji związanych z kosmiczną turystyką.

Badacze wymieniają tu starty rakiet SpaceX napędzanych naftą oraz pojazdów Virgin Galactic zasilanych nowego typu syntetycznym paliwem.

Kosmiczna turystyka przy lotach realizowanych nawet tygodniowo może m.in. zaszkodzić odbudowie warstwy ozonowej, którą udało się uzyskać po wprowadzeniu protokołu montrealskiego.

„Jedna część atmosfery, w której widać silną odbudowę warstwy ozonowej po wprowadzeniu protokołu montrealskiego to górna warstwa, a tam właśnie działają cząstki uwalniane przez rakiety. Nie spodziewaliśmy się zobaczyć tak dużych zmian w warstwie ozonowej. Zagrażają one jej regeneracji” - alarmuje jeden z badaczy, dr Robert Ryan.

Naukowcy podkreślają jednocześnie, że nadal pozostaje wiele do nauczenia na temat wpływu rakiet na atmosferę i klimat. Wiele też będzie zależało od stosowanego paliwa.

„Badanie to pozwala nam wkroczyć w erę kosmicznej turystyki z oczami szeroko otwartymi na potencjalne skutki. Musimy rozpocząć rozmowy na temat wpływu startów rakiet na środowisko, aby zminimalizować działanie na warstwę ozonową i klimat” - mówi dr Ryan.

autor: Marek Matacz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj