Polskie słońce świeci coraz mocniej dla inwestorów. Kto zamieni je na gotówkę?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 września 2020, 06:30
WysokieNapięcie 14.09
WysokieNapięcie
Na polskim rynku fotowoltaiki przybywa dużych inwestorów. Kilka firm chwali się posiadaniem w swoim portfolio projektów farm słonecznych o łącznych mocach setek megawatów. To wcale nie oznacza, że w najbliższym czasie zaczną w Polsce wyrastać jak grzyby po deszczu ogromne elektrownie słoneczne. Są i przeszkody w rozwoju branży.

Farmy słoneczne kuszą coraz liczniejszych inwestorów. Firmy polskie i zagraniczne chwalą się projektami o mocach kilkudziesięciu, a nawet kilkuset megawatów i przedstawiają plany imponujących inwestycji. Polska jest oceniana teraz jako jeden z najatrakcyjniejszych rynków dla rozwoju energetyki słonecznej i nie chodzi tylko o boom na rynku mikroinstacji prosumenckich, ale też o budowę elektrowni o mocy megawata i większych.

W ostatnich latach w aukcjach wsparcie przyznano na budowę 1664 MW nowych mocy w fotowoltaice. Większość to instalacje do 1 MW, ale nierzadko skupione w duże farmy słoneczne. Do marca tego roku wybudowano ok. 340 MW, większość inwestycji jest więc w trakcie budowy, a przed branżą już kolejne aukcje. Ministerstwa Klimatu szacuje, że w tegorocznej aukcji fotowoltaika weźmie wsparcie dla 1,5 GW, w przyszłym roku - 1,7 GW. To oznaczałoby niemal potrojenie spodziewanej z aukcji mocy. Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki ocenia, że to i tak mniej niż wynosi potencjał rynku i potrzeby rozwijania OZE.

Na polskim rynku obecne są zagraniczne koncerny i fundusze inwestycyjne, a jednocześnie aktywnie działają polscy deweloperzy i firmy zajmujące się wykonawstwem farm słonecznych. - Fotowoltaika zaczęła rozwijać się intensywnie w Polsce dopiero w ostatnich latach, nieco później niż w innych krajach. Widać, że polski rynek jest nienasycony, a inwestorzy intensywnie poszukują gotowych projektów farm słonecznych, ponieważ widzą, że jest to opłacalny biznes. Polskie firmy także potrafią się odnaleźć na rynku zarówno w roli inwestorów początkowych, producentów komponentów, jak i wykonawców instalacji fotowoltaicznych - mówi Ewa Magiera, prezes PSF.

Czy gigawat w portfelu zmieni się w gigawat w terenie?

W ostatnich miesiącach kilka firm informowało o posiadaniu w Polsce projektów fotowoltaicznych o mocy kilkuset megawatów. W lipcu tego roku taką informację przekazał koncern z Bawarii BayWa, który w województwie lubuskim rozpoczął budowę farmy o mocy ok. 65 MW. - Planujemy już kolejną farmę fotowoltaiczną o mocy ok. 50 MWp, która ma powstać w przyszłym roku. Nasz portfel projektów fotowoltaicznych obejmuje obecnie 600 MWp. W ciągu najbliższych pięciu lat chcemy zrealizować w Polsce projekty słoneczne i wiatrowe o mocy zainstalowanej powyżej 1 GW - zapewniał cytowany w komunikacie koncernu Artur Marchewka, członek zarządu BayWa r.e. Polska.

Kto ma największy portfel projektów o mocy ponad 1 GW? Gdzie są zlokalizowane? Czy państwowe spółki inwestują w fotowoltaikę? Jakie jest wąskie gardło branży? Ile słońca przyjmie sieć? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj