"Decyzja TSUE w sprawie Turowa jest nieodpowiedzialna, pochopna i niemożliwa do wykonania" - powiedział Sasin dziennikarzom w Płocku.

Jego zdaniem, zaprzestanie pracy kopalni - co skutkowałoby przerwaniem pracy Elektrowni Turów - byłoby uderzeniem w bezpieczeństwo energetyczne Polski i ciosem dla regionu.

Reklama

"Przygotowujemy wniosek o zmianę środków zaradczych do TSUE, a z drugiej strony prowadzimy rozmowy ze stroną czeską" - dodał minister.

W ubiegłym tygodniu TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów do czasu rozstrzygnięcia skargi, złożonej przez Czechy w tej sprawie. Podnoszone przez Czechy zarzuty dotyczące stanu faktycznego i prawnego uzasadniają zarządzenie wnioskowanych środków tymczasowych.

W odpowiedzi Polska Grupa Energetyczna (PGE) podała, że nie zgadza się na zamknięcie kopalni w Turowie. Z kolei premier Mateusz Morawiecki informował, że rząd będzie "z całą mocą" przeciwdziałać postanowieniu TSUE.

Grupa PGE wytwarza 41% produkcji netto energii elektrycznej w Polsce, a jej udział w rynku ciepła wynosi 18%. Grupa szacuje swój udział w rynku energii ze źródeł odnawialnych na 10%. Na obszarze dystrybucyjnym wielkości ok. 123 tys. km2 PGE obsługuje 5,5 mln klientów. Jej udział rynkowy pod względem wolumenu dystrybuowanej energii elektrycznej wynosi 25% a sprzedaży do odbiorców końcowych - 33%. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r.