Gowin: zamknięcie kopalni Turów oznacza utratę pracy przez dziesiątki tysięcy osób

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2021, 11:01
Jarosław Gowin
<p>Wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin</p>/PAP
Decyzję pani sędzi (TSUE) ws. kopalni w Turowie uważam za skandalicznie niewspółmierną. To jest decyzja, której realizacja oznaczałaby utratę pracy przez dziesiątki tysięcy osób i poważne perturbacje energetyczne w Polsce - powiedział w poniedziałek wicepremier Jarosław Gowin.

Wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii podczas poniedziałkowej konferencji prasowej poinformował, że obecnie w sprawie decyzji TSUE nakazującej natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w Turowie "prowadzone są bardzo intensywne działania dyplomatyczne jak i prawne".

W jego opinii "ten środek zapobiegawczy, a tak naprawdę niszczący kopalnię w Turowie, nie będzie utrzymany".

"Uważam tę decyzję pani sędzi za skandalicznie niewspółmierną. To jest decyzja, której realizacja oznaczałaby utratę pracy przez dziesiątki tysięcy osób i poważne perturbacje energetyczne w Polsce" - powiedział Gowin.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku. Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.

"Podnoszone przez Czechy zarzuty dotyczące stanu faktycznego i prawnego uzasadniają zarządzenie wnioskowanych środków tymczasowych" - napisano w postanowieniu wydanym przez wiceprezes TSUE Rosario Silvę de Lapuertę.

Wiceprezes PGE: zamknięcie kopalni Turów to konieczność nakładów rzędu 13,5 mld zł

Wykonanie orzeczenia TSUE w sprawie zamknięcia kopalni węgla brunatnego w Turowie pociągnęłoby za sobą nakłady rzędu 13,5 mld zł - poinformował w poniedziałek wiceprezes PGE Paweł Śliwa, podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Energetycznej.

“Zamknięcie kopalni (w Turowie - PAP) spowodowałoby zamknięcie elektrowni, bo są to naczynia połączone. Nie może istnieć elektrownia bez kopalni, gdyż jest to naturalny surowiec do produkcji energii elektrycznej w Turowie i nakłady, które szacujemy to jest około 13,5 mld zł wykonując orzeczenie TSUE” - powiedział Śliwa.

Jak podano w prezentacji PGE przedstawionej przez wiceprezesa, zamknięcie kopalni spowodowałoby straty w wysokości 13,5 mld zł. “Wstępnie szacunki wskazują, że taką właśni kwotę pochłonęłaby m.in. konieczność zwolnienia tysięcy pracowników, a także straty wynikające z poniesionych już ogromnych nakładów na proekologiczne modernizacje, dokonane w ostatnich latach” - czytamy w prezentacji.

Śliwa poinformował, że wyłączenie wydobycia i produkcji energii elektrycznej w Turowie musiałoby zachwiać polskim systemem energetycznym, który nie będzie w stanie szybko zastąpić zlikwidowanych mocy wytwórczych.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie. Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj