80 mln europejskich gospodarstw domowych ma problem z ogrzewaniem. A będzie gorzej

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
4 października 2021, 06:30
Licznik energetyczny
<p>Licznik energetyczny</p>/ShutterStock
Miliony ludzi w całej Europie mogą nie być w stanie pozwolić sobie na ogrzanie swoich domów tej zimy. Ceny gazu i elektryczności gwałtownie rosną.

Eksperci, organizacje walczące z ubóstwem i działacze ekologiczni ostrzegają, że pandemia koronawirusa i rosnące ceny nasiliły istniejący od dawna problem wysokich kosztów energii, niskich dochodów gospodarstw domowych i domów, które nie są energooszczędne – pisze redakcja CNN.

Ostatnie badania prowadzone przez Stefana Bouzarovskiego, profesora na Uniwersytecie w Manchesterze i przewodniczącego sieci badawczej zajmującej się ubóstwem energetycznym Engager, wykazały, że nawet 80 milionów gospodarstw domowych w całej Europie już przed pandemią miało trudności z utrzymaniem odpowiedniego ciepła w swoich domach. Unia Europejska opisuje ubóstwo energetyczne jako niemożność zapewnienia sobie „odpowiedniego komfortu cieplnego w pomieszczeniach”. Tylko cztery kraje europejskie – Francja, Irlandia, Słowacja i Wielka Brytania – mają oficjalne definicje tego zjawiska, ale eksperci twierdzą, że problem jest powszechny.

Za wysokie rachunki, za niskie wypłaty

Obecnie podwyżki cen narażają jeszcze więcej gospodarstw domowych na ryzyko odłączenia od sieci energetycznej i gazowej, ponieważ nie są one w stanie zapłacić rachunków. Wiele z nich jest zagrożonych, ponieważ ich dochody spadły, a rachunki wzrosły w czasie pandemii. Szczególnie dotkliwie odczuli to pracownicy sektora handlu detalicznego, hotelarstwa i linii lotniczych, a wielu z nich straciło pracę. Według Koalicji na rzecz Prawa do Energii, grupy obejmującej związki zawodowe, organizacje ekologiczne i pozarządowe, siedem milionów europejskich gospodarstw domowych otrzymuje co roku zawiadomienia o odłączeniu energii.

Pandemia jeszcze bardziej pogorszyła problem, ponieważ wiele osób spędza więcej czasu w domu, co zwiększa ich zużycie energii. W tym samym czasie ceny energii rosną, ponieważ dostawcy gazu walczą o uzupełnienie zapasów wyczerpanych przez wysoki popyt na ogrzewanie ostatniej zimy i klimatyzację w czasie gorącego lata. Ten niedobór spowodował, że ceny hurtowe i konsumenckie osiągnęły rekordowy poziom.

Kontrakty terminowe na gaz ziemny w dostawie na październik wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich trzech miesięcy – według danych z Dutch Title Transfer Facility, głównego dostawcy gazu w Holandii. Dane o inflacji opublikowane w czwartek pokazują, że ceny energii dla konsumentów gwałtownie rosną we Francji i Włoszech.

„Ryzyko popadnięcia w ubóstwo energetyczne wśród mieszkańców Europy jest dwukrotnie wyższe niż ryzyko ogólnego ubóstwa” – powiedział Bouzarovski w rozmowie z CNN Business. Dodał też, że między 20 proc. a 30 proc. populacji Europy boryka się z ogólnym ubóstwem, podczas gdy w niektórych krajach nawet 60 proc. cierpi z powodu ubóstwa energetycznego.

Bułgaria ma najwyższy odsetek osób ubogich energetycznie w Europie – 31 proc. populacji, za nią plasuje się Litwa – 28 proc., stosunkowo cieplejszy Cypr – 21 proc. i Portugalia – 19 proc. Najmniej narażona na ubóstwo energetyczne jest ludność Szwajcarii – 0,3 proc., a następnie Norwegii – 1 proc.

Eksperci i działacze przekonują, że Unia Europejska powinna wprowadzić zakaz odłączania gospodarstw domowych od źródeł energii w perspektywie krótkoterminowej. Ostrzegają oni jednak, że tylko zmniejszenie zależności od gazu i wprowadzenie większej ilości odnawialnych źródeł energii do koszyka energetycznego może powstrzymać skoki cen w dłuższej perspektywie.

„Powinniśmy postrzegać dostęp do energii jako prawo człowieka w taki sam sposób, w jaki postrzegamy dostęp do wody jako prawo człowieka” – skomentowała Martha Myers, działaczka na rzecz sprawiedliwości klimatycznej i energii w organizacji Friends of the Earth Europe, która jest częścią Koalicji Prawo do Energii.

Obawy przed niepokojami społecznymi

Obserwatorzy ostrzegają również przed możliwością niepokojów politycznych, jeśli rządy nie podejmą działań mających na celu pomoc gospodarstwom domowym. „W całej Europie może dojść do wzrostu ruchów typu żółte kamizelki” – powiedział Bouzarovski, nawiązując do protestów, które w ostatnich latach wstrząsnęły Francją.

Rosnące ceny paliw wywołały protesty w Bułgarii w 2013 roku, które doprowadziły do obalenia rządu i spowodowały demonstracje na mniejszą skalę w 2018 roku. Francja ogłosiła jednorazową płatność w wysokości 100 euro dla prawie 6 milionów gospodarstw domowych, które już otrzymują bony energetyczne od rządu. Hiszpania zdecydowała się na obniżenie podatków od energii dla gospodarstw domowych i nałożenie podatku na niektórych dostawców energii. Rząd włoski przeznaczył do 3 miliardów euro na dotacje dla 5,5 miliona obywateli znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji – podaje Reuters. Rząd zlikwiduje niektóre stałe opłaty z rachunków konsumentów, które dostawcy wykorzystują do pokrycia kosztów ogólnych związanych z dotacjami na energię odnawialną.

Europejski komisarz ds. energii Kadri Simson powiedziała we wrześniu, że „istnieją narzędzia”, które kraje UE mogą zastosować, aby zaradzić tej sytuacji: „[Podatek od sprzedaży] i polityka akcyzowa, środki ukierunkowane na ubogich energetycznie i wrażliwych konsumentów lub środki tymczasowe dla gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw, a także bezpośrednie wsparcie dla konsumentów – to wszystko są kroki, które można podjąć, w pełni zgodne z przepisami UE”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNN
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj