Chcieli wysadzić Szojgu na cmentarzu?! FSB udaremnia zamach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2025, 11:53
Funkcjonariusze FSB
Funkcjonariusze FSB/Shutterstock
W przeddzień rocznicy śmierci matki Siergieja Szojgu, były minister obrony miał paść celem zamachu bombowego na moskiewskim cmentarzu. Rosyjskie służby twierdzą, że udaremniły zamach przygotowany przez ukraińskich agentów z pomocą… narkomanów i nielegalnego migranta. Szczegóły operacji przypominają scenariusz szpiegowskiego filmu.

Wazon z kamerą i ładunkiem wybuchowym

Ukryta w wazonie kamera miała obserwować, kiedy Szojgu pojawi się przy grobie swojej matki. Drugim elementem planu był kolejny wazon, tym razem ze zdalnie odpalanym ładunkiem wybuchowym. Całość zainstalowano na Cmentarzu Trojekurowskim, dobrze znanym moskwianom jako miejsce pochówku elit.

Władimir Putin i Siergiej Szojgu
Władimir Putin i Siergiej Szojgu

Plan zakładał, że bomba wybuchnie dokładnie 12 listopada, w dzień rocznicy śmierci matki polityka. Kamera miała przekazać sygnał do odpalenia ładunku, gdy tylko cel znajdzie się w zasięgu.

Do akcji zaangażowano narkomanów i poszukiwanego migranta

Według rosyjskiego FSB, za organizacją zamachu miały stać ukraińskie służby specjalne, które zwerbowały cztery osoby: małżeństwo narkomanów z Rosji, obywatela Kijowa oraz migranta z Azji Centralnej — Dżaloliddina Szamsowa. Ten ostatni był już poszukiwany w Rosji za morderstwo i nielegalne posiadanie broni. To właśnie Szamsow miał skonstruować ładunek, a pozostała dwójka odpowiadała za jego montaż na cmentarzu. Sprzęt do obserwacji i instrukcje przesyłano im przez komunikatory WhatsApp i Signal.

Zatrzymanie w ostatniej chwili

Wszystkie osoby biorące udział w operacji zostały zatrzymane przez FSB jeszcze przed próbą detonacji. Służby twierdzą, że rozpracowały plan zanim doszło do tragedii. Opublikowano również nagrania z zatrzymania domniemanych zamachowców, co ma być dowodem na skuteczność kontrwywiadu. Zatrzymanym grozi nawet dożywocie. Według FSB podobne ataki mogą być przygotowywane także w innych częściach Rosji — rzekomo pod nadzorem „zachodnich koordynatorów”.

Cmentarz jako scena zamachu. Przypadek czy celowa symbolika?

Wybór miejsca nie był przypadkowy. Cmentarz, który polityk regularnie odwiedza, stał się kluczowym punktem planu zamachowców. Emocjonalny kontekst rocznicy śmierci matki dodatkowo podbija szokujący charakter sprawy. Kamera w doniczce, detektor ruchu, zdalny zapłon, to scenariusz, którego nie powstydziłby się żaden hollywoodzki thriller, ale jednocześnie był stosowany przez ukraińskie służby specjalne w przeszłości.

Zródła: Tass; Mk.ru

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj