Jak tarcza antyinflacyjna zmieni ceny prądu, gazu i benzyny?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 listopada 2021, 06:30
Wpływ "tarczy antyinflacyjnej" na miesięczne koszty paliw i energii
<p>Wpływ "tarczy antyinflacyjnej" na miesięczne koszty paliw i energii</p>/Wysokie Napięcie
W 2022 roku łączne koszty zakupu energii elektrycznej, gazu ziemnego i benzyny dla przeciętnej polskiej rodziny wzrosną o ok. 300 zł miesięcznie względem początku tego roku. Rządowa tarcza antyinflacyjna ograniczy ten wzrost do 200 zł, ale tylko na trzy miesiące. W ciągu roku z domowego budżetu i tak wyparują 3 tysiące złotych. W najlepszym razie.

W czwartek, 25 listopada, rząd przedstawił tarczę antyinflacyjną. To propozycja działań, głównie podatkowych, mających złagodzić wzrosty cen paliw i energii. Chociaż rządowa prezentacja robi wrażenie obszernej i kompleksowej, to po jej wyciśnięciu okazuje się, że długoterminowy wpływ na budżet domowy przeciętnej rodziny nie przekroczy 10 zł miesięcznie.

W praktyce istotne znaczenie dla portfeli Polaków będzie mieć jedynie czasowa obniżka podatku VAT na gaz ziemny i energię elektryczną. Dzięki nim w kieszeni przeciętnej rodziny pozostanie o 100 zł więcej, niż gdyby rząd nie podjął żadnych działań, ale ta zmiana ma obowiązywać tylko przez trzy miesiące. Przez ten czas z kieszeni Kowalskich i tak będzie uciekać o 200 zł więcej miesięcznie niż na początku tego roku, a od kwietnia portfel przeciętnej polskiej rodziny będzie uszczuplać się już o ok. 300 zł/m-c.

Tarcza antyinflacyjna skromniejsza niż się wydaje

Oczywiście każda rodzina jest inna, więc takie uśrednienie jest karkołomne, ale na potrzeby tej analizy stworzyliśmy pewien model „przeciętnych” Kowalskich – rodziny z dwójką dzieci, mieszkającej w starszym, ale ocieplonym, budynku ogrzewanym gazem. W ich garażu znalazło się miejsce na jedno auto, którym Kowalscy pokonują 15 tys. km rocznie. Nasi Kowalscy zużywają 2 MWh energii elektrycznej, 24 MWh gazu ziemnego i 1050 litrów benzyny rocznie.

Jeszcze na początku tego roku za ten koszyk paliw i energii płacili 842 zł miesięcznie. Dziś te koszty wynoszą już blisko tysiąc złotych i na tym nie koniec. Od stycznia gospodarstwa domowe i wiele firm musi liczyć się ze znaczną podwyżką cen energii elektrycznej i kolejnym wzrostem taryf gazowych. Zapowiedziane przez rząd obniżki akcyzy czy walka z wysoką ceną zielonych certyfikatów będą mieć na nie śladowy wpływ. Podobnie jak czasowa obniżka opłaty emisyjnej doliczanej do paliwa, czy spadek akcyzy do minimalnego unijnego poziomu (bo już dziś jest blisko tego poziomu).

W zauważalny sposób na kieszeniach Kowalskich odbije się właściwie tylko jedna zapowiedziana zmiana – obniżka podatku VAT. Ten widoczny na rachunkach za prąd ma spaść – według zapowiedzi premiera – z obecnych 23% do 5% od stycznia do marca 2022 roku, a ten widoczny na rachunkach za gaz w tym samym czasie zmniejszy się z 23% do 8%.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj