Czym jest obszar synchroniczny?
To obszar w którym wszystkie elektrownie (i odbiorniki energii) pracują z tą samą częstotliwością w ramach jednej sieci elektroenergetycznej. Upraszczając – pracują w tym samym tempie, tworząc jeden połączony system (jak jeden wodociąg). W Europie mamy kilka takich obszarów. Największym jest obszar Europy kontynentalnej, obejmujący zdecydowaną większość europejskich państw oraz kraje północnej Afryki i Turcję. Drugim największym jest system stworzony za czasów ZSRR do którego, poza Rosja i Białorusią, nadal przyłączone są między innymi Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina i Mołdawia. Trzeci największy to system państw skandynawskich, a mniejsze znajdziemy na wyspach (Wielkiej Brytanii, Irlandii, Islandii itd.).
Co daje przyłączenie do obszaru synchronicznego?
Praca synchroniczna umożliwia dzielenie się swoimi zasobami: sieciami i mocami wirującymi w elektrowniach, które w ułamkach sekund są w stanie zastąpić dowolną inną elektrownię w systemie, gdyby ta doznała awarii. To zwiększa bezpieczeństwo każdego z mniejszych systemów, który dołączy do takiego obszaru. W przypadku poważnej awarii w jakimś obszarze sieci, wszystkie pozostałe elektrownie (i linie elektroenergetyczne) w tej sieci przejmują na siebie większe obciążenie, pozwalając na reakcję systemów zabezpieczeń, a następnie reakcję ludzi (dyspozytorów) w taki sposób, aby uniknąć blackoutu.
To nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale też ogranicza koszty. Na przykład Polska może utrzymywać kilkukrotnie mniejsze rezerwy wirujące (spalając mniej węgla), bo w razie awarii jakiejś dużej elektrowni lub stacji elektroenergetycznej, zastąpią ją po części wszystkie moce z tego obszaru. Tak stało się np. gdy w efekcie usterki w ułamku sekundy odłączyła się od sieci niemal cała elektrownia Bełchatów. Automatycznie zastąpiły ją wówczas generatory z Hiszpanii, Francji, Turcji i innych państwa obszaru synchronicznego, dając cenne sekundy na zadziałanie automatycznych zabezpieczeń, a te z kolei kolejne minuty na reakcję ludzi.
