Wzrost ceny napędziły między innymi oczekiwania rynku, który spodziewał się całkowitego odcięcia przepływu rosyjskiego gazu już pod koniec zeszłego roku. Rosja wstrzymuje tłoczenie gazu do coraz większej liczby krajów, które odmawiają płacenia za ten surowiec w rublach. W tym tygodniu dołączyły do nich Holandia i Dania. Utrudnia to uzupełnienie zapasów na zimę. Średnio podziemne składy w krajach UE są wypełnione błękitnym paliwem w 46 proc., co jest najwyższym poziomem od początku roku i zbliżonym do średniej sezonowej z 10 lat.

Obecnie podstawowe kontrakty future na 2023 rok są na rekordowym poziomie. W związku z tym analitycy spodziewają się, że przyszłym roku sytuacja na europejskim rynku zrobi się jeszcze bardziej napięta.

Reklama

Od sierpnia będzie obowiązywał całkowity zakaz importu rosyjskiego węgla do UE. Mają go zastąpić dostawy z USA, RPA i Kolumbii. Ponieważ „nie jest pewne, czy kraje te będą w stanie utrzymać wysoki eksport”, ceny węgla w Europie również rosną, twierdzą eksperci z Energi Danmark.

Kontrakty terminowe zyskują na ograniczonych dostawach

Kontrakty terminowe zyskują na ograniczonych dostawach / Bloomberg

Cena energii w Niemczech na przyszły rok zwiększyła się o 2,6 proc. do 240 euro za megawatogodzinę, co jest najwyższym poziomem dla kontraktu bazowego na 2023 rok na giełdzie EEX. Dla porównania w zeszłym roku dzienne ceny w Niemczech wynosiły średnio 96,81 euro. Najwyższy roczny poziom w historii do tej pory wyniósł średnio 179,40 euro i zanotowano go w tym roku na giełdzie Epex Spot.